13.11.2020 13:30 3 NW

Piątek 13-go... Lepiej zostać w domu?

Fot. Nadmorski24.pl

Dla jednych do kolejny „odhaczony” dzień w kalendarzu, innych przyprawia o dreszcze – mowa o piątku 13-go. To połączenie w dacie jest symbolem pecha, ale czy na pewno?

Czarny kot przebiegający nam drogę, przejście pod drabiną, stłuczone lustro – zdaniem wielu osób nie wróży to nic dobrego. Może nam się to jednak przydarzyć w każdy dzień kalendarzowy. A co, gdy budzimy się rano, w piątek 13-go? Tego dnia, teoretycznie, wszystko może pójść nie tak…

W wielu liczba 13 nie budzi niepokoju – nie ważne czy połączona jest z piątkiem czy innym dniem tygodnia.

Jadę na przykład pociągiem i czarny kot przez tory przeleci, to musiałbym wysiąść z pociągu. Nie ma to sensu – mówi pan Edward, mieszkaniec Wejherowa.

Są też tacy, którzy tego dnia najchętniej nie wychodziliby z domu.

13-go zawsze brałam urlop przez 10 lat, bo zawsze w ten dzień byłam zakręcona i myślałam, że coś schrzanię – czytamy w mediach społecznościowych.

Zabobony i przesądy mogą źle wpływać na nasze zdrowie psychiczne.

Jeżeli mamy tendencję do lęków, to rzeczywiście taki zabobon typu czarny kot może potęgować coraz większy lęk. Dla osób, które mają takie tendencje nie jest wskazane, by być nadmiernie przesądnym – wyjaśnia Monika Śledź, psycholog.

Pechowość daty ma swoje podłoże w historii. W piątek 13 października 1307 roku na rozkaz Filipa IV Pięknego aresztowano Templariuszy. Zostali oni oskarżeni przez króla Francji między innymi o herezje i czary. W rzeczywistości chodziło jednak o to, że Filip IV był u nich bardzo zadłużony, a w ten sposób chciał się fizycznie pozbyć wierzycieli – i tak też się stało. Ostatecznie Templariusze spłonęli na stosie. Jednak ostatni Wielki Mistrz Zakonu, Jacques de Molay, przed śmiercią rzucił klątwę na króla Filipa IV i papieża Klemensa V. Obaj zmarli w ciągu roku, co spowodowało strach przed pechową datą. Jednak piątek trzynastego stał się powszechnie niefartowny dopiero w XX wieku

Nie wszędzie jednak piątek 13-go oznacza nieszczęście. Przesąd praktykowany jest głównie w Europie. W Hiszpanii za pechowy uznaje się wtorek 13-go, a we Włoszech piątek 17-go.

Dla tych, którzy jednak tego dnia uważają na każdy ruch jest dobra wiadomość. Takie połączenie może w ciągu roku wystąpić maksymalnie trzy razy.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24