06.11.2020 14:30 10 WH/TTM

Potrzebne osocze w walce z koronawirusem - można oddać je w Wejherowie

Fot. Daniel Zaputowicz/TTM

Już nie tylko w Gdańsku, ale także w Gdyni i Wejherowie można oddać osocze. To ważna informacja dla tzw. ozdrowieńców - osób, które już przechorowały koronawirusa. Lekarze apelują do oddawania tego składnika krwi, ponieważ pomaga w leczeniu pacjentów chorych na COVID-19.

Co minutę ktoś potrzebuje krwi. W czasach pandemii z każdym dniem błyskawicznie rośnie zapotrzebowanie na osocze osób, które wyzdrowiały z COVID-19. Ten składnik zawiera przeciwciała, które mogą wspomagać leczenie chorych na koronawirusa z ciężkimi, zagrażającymi życiu objawami zakażenia.

Od początku listopada osocze można oddawać w Wejherowie oraz w Kościerzynie, Kartuzach i Gdyni.

Osoby z Nordy chętne do wsparcia chorych na COVID-19, powinny się skontaktować z Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gdańsku Oddział Terenowy w Wejherowie, by sprawdzić, czy na pewno swoim osoczem mogą się podzielić. Trzeba posiadać dokument informujący, że przechorowało się koronawirusa lub potwierdzenie o tym, że nasz organizm wytworzył przeciwciała anty-SARS-CoV-2.

Dobrze jest, kiedy taka osoba się z nami skontaktuje, bo muszą być spełnione warunki, takie same jak do oddania krwi. Dawca musi być w wieku 18-65. Jeśli osoba nigdy nie oddawała krwi, a ukończyła 60. rok życia, to o jej dopuszczeniu do oddania osocza decyduje lekarz – informuje Renata Pieper, pełniąca obowiązki kierownika oddziału terenowego w Wejherowie.

Oddawanie tego składnika krwi nie różni się znacząco od krwiodawstwa.

Samo osocze oddawane jest w trzech cyklach. Pobieramy 600 ml osocza. Jeśli jest osoba, która decyduje się na oddanie, a układ żylny nie pozwala na oddanie osocza, to może oddać jedną jednostkę krwi pełnej, z której też będzie wytworzone osocze- dodaje Pieper.

Fot. Daniel Zaputowicz/TTM

Należy pamiętać, że osoby przewlekle chore i przyjmujące leki nie mogą być dawcami krwi. W Wejherowie są już pierwsi ozdrowieńcy, którzy oddali swoje osocze.

Pierwszy raz oddaje osocze. Skłonił mnie do tego zwykły ludzki odruch. Przechorowałem koronawirusa. Nie jest to przyjemne, ale to nie zabija w człowieku potrzeby pomagania innym. Panie, które tutaj pobierają krew są przemiłe. Zapraszam wszystkich, którzy chcieliby oddać swoje osocze - mówi Andrzej z Bolszewa.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...