30.10.2020 13:30 48 raz

‘Wycelował do mnie z broni’ – incydent pod biurem PiS w Wejherowie

fot. Marek Trybański.TTM

„Mężczyzna nagle pojawił się przede mną i wycelował do mnie z broni”. Do groźnie wyglądającego incydentu doszło w Wejherowie podczas kolejnego protestu w sprawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego aborcji.

Sporo emocji towarzyszyło kolejnemu protestowi przeciwko zaostrzenia prawa aborcyjnego, do którego doszło w czwartek (29 października) w Wejherowie.

Kiedy na placu Wejhera, w pobliżu biura poselskiego Prawa i Sprawiedliwości rozkładaliśmy materiały na zgromadzenie, na które mieliśmy pozwolenie, ktoś zaczął na nas krzyczeć z okna tego biura. Był to mężczyzna, który oprócz tego, że wyrażał się wulgarnie, kazał „nam się wynosić” – relacjonuje Longin Skrzypiński, asystent posłanki Henryki Krzywonos-Strycharskiej.

Na tym jednak się nie skończyło.

Ten mężczyzna, który krzyczał przez okno, nagle się pojawił przede mną i wycelował do mnie z broni – opisuje uczestnik protestu. – To było przerażające, nigdy w życiu mnie coś takiego nie spotkało!

Do człowieka „z bronią” momentalnie podeszło dwóch mężczyzn.

Z tego co wiem, to byli policjanci. Wzięli napastnika na bok. Rozmawiali z nim. Słyszałem coś w rodzaju „co pan wyrabia?” Potem wszyscy weszli z powrotem do biura. Dzisiaj (30 października – przyp. red.) złoże zawiadomienie na policji w tej sprawie – zapowiedział Skrzypiński.

To, że do takiego incydentu w Wejherowie doszło, potwierdza miejscowa policja.

Wczoraj około 16:40 policjanci na placu Wejhera podjęli interwencję wobec dwóch agresywnych mężczyzn. W trakcie sprzeczki jeden z mężczyzn wyciągnął pas do spodni i zaczął nim wymachiwać a drugi mężczyzna wyciągnął przedmiot, który przypominał broń. Okazało się, że był to pistolet na kulki. Obaj mężczyźni zostali wylegitymowani. Policjanci pouczyli uczestników o dalszych możliwościach prawnych - asp. sztab. Anetta Potrykus, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Wejherowie.

W ostatnim czasie jesteśmy świadkami ogromnych emocji wywołanych demonstracjami i wyjściem na ulice dużej ilości osób. W demokratycznym państwie każdy ma prawo do eksponowania swojej przynależności politycznej, przekonań religijnych czy orientacji seksualnej itd. Pamiętajmy jednak, że wszystkie działania muszą odbywać się z poszanowaniem prawa i powszechnie obowiązujących norm etycznych i społecznych. Każdy, powtarzam każdy akt agresji słownej czy fizycznej jest niedopuszczalny i zasługuję na potępienie. Nadmieniam iż, zostały wszczęte procedury dyscyplinarne w postaci wniosku o zawieszeniu w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości wobec wspomnianego - skomentował Marcin Drewa, przewodniczący komitetu PiS Wejherowo.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24