07.10.2020 09:50 137 raz
"Zakończyć plandemię!" - pod takim hasłem organizowany jest Międzynarodowy Marsz o Wolność. Zwolennicy teorii, że pandemia koronawirusa jest wykorzystywana do niecnych celów, spotkają się również na wejherowskim placu Wejhera, gdzie planują przedstawić swoje stanowisko.
"Po raz pierwszy w historii, odważni aktywiści z niemal 50 miast stanęli na wysokości zadania i postanowili zorganizować protesty we własnych miejscowościach. Ponad podziałami. Za wolnością, za skończeniem absurdalnych ograniczeń i restrykcji. Za powrotem normalności. Dołącz do protestu w swoim mieście!" - zachęcają do udziału organizatorzy marszu w Wejherowie, który zaplanowano na godzinę 12:00 w sobotę (10 października) na placu Jakuba Wejhera.
— „Marsz o wolność” to kontynuacja wielotysięcznych protestów, które odbyły się w Polsce od początku ogłoszenia epidemii, a zwłaszcza 6 czerwca, 10 lipca, 16 sierpnia i 12 września 2020 roku. Są to protesty ponad podziałami różnych środowisk i organizacji - wyjaśniają organizatorzy z Klubu Konfederacji Gmina Wejherowo.
Przeciwnicy wprowadzania obostrzeń twierdzą, że "pod pretekstem epidemii COVID-19 doszło do naruszeń niezbywalnych praw obywateli na skutek nieproporcjonalnego i nieuzasadnionego ograniczania fundamentalnej wolności na całym świecie, w tym dotyczących przymusowych procedur medycznych. Ponieważ z każdą z nich wiąże się ryzyko, od czasu procesów norymberskich, procedur medycznych nie można przeprowadzać bez zgody i przymuszać do ich przeprowadzenia".
— Jest ryzyko, musi być wybór! Nie chcemy „nowej normalności” i totalnej kontroli wprowadzanej na fali wywołanej przez media paniki! - czytamy w treści petycji, która ma trafić do przedstawicieli rządu.
Przypomnijmy, wedle danych pomorskiego sanepidu z 6 października, od połowy marca z powodu koronawirusa zmarło na Pomorzu 105 osób. Potwierdzono 6226 zachorowań, zanotowano 3468 wyzdrowień. Na terenie powiatu wejherowskiego zachorowało 655 osób (264 wyzdrowienia, 32 zgony- najwięcej z województwa pomorskiego) a na terenie puckiego zachorowały 330 osoby (173 wyzdrowienia, 6 zgonów).
Według danych Ministerstwa Cyfryzacji na Pomorzu od początku maja do końca sierpnia z różnych przyczyn zmarło 7,3 tysiąca osób.