Natalka potrzebuje pomocy, by móc w pełni cieszyć się życiem i nie stracić słuchu. Młoda mieszkanka Gdyni urodziła się ze zdeformowanym uchem – po wielu badaniach lekarze postawili diagnozę: malforacja małżowiny usznej z mikrocją. Dziewczynka potrzebuje zebrać jeszcze ponad 250 tysięcy złotych, by specjaliści mogli jej wszczepić aparat słuchowy BAHA, odpowiedzialny za wyrównywanie dźwięków.
Zbiórka na leczenie Natalii rozpoczęła się w kwietniu tego roku i póki co można powiedzieć, że stoi w miejscu. Do jej zakończenia pozostało zaledwie kilka dni, a na stronie siepomaga.pl brakuje jeszcze ponad 250 tys. zł., dlatego konieczna jest mobilizacja.
– Wiem, że nie mam wielu czasu, ponieważ stan Natalii cały czas się pogarsza. Jeśli dojdzie do uszkodzenia kosteczek słuchowych, Natalka nieodwracalnie straci słuch – mówi mama dziewczynki.
Dla 8-latki operacja to nie tylko szansa na zdrowie, ale także na akceptację samej siebie.
– Natalka ostatnio miewa kryzysy. Czuje się inna. Niektóre dzieci wpatrują się w jej ucho, wytykają palcami, zaczepiają i pytają dlaczego ma takie ucho. Inny nie znaczy gorszy, ale jak wytłumaczyć to dziecku? – relacjonuje mama Natalii.

Źródło:siepomaga.pl
Po dziesiątkach badań, ciągłych wizytach w szpitalach i rehabilitacjach lekarze postawili diagnozę: malforacja małżowiny usznej z mikrocją, zwężonym przewodem słuchowym zewnętrznym oraz lewostronnym niedosłuchem w stopniu głębokim. Niestety, gdyby tego było mało, to Natalka przez to, że nie słyszy tylko na jedno ucho, to cały czas przekręca głowę, co powoduje u niej wadę wzroku i postawy.
Tutaj liczy się czas, bo im starsza jest dziewczynka, tym większe są szanse na pogorszenie się jej stanu zdrowia.
– Mamo, czy my już w końcu możemy lecieć na tę operację? Wszyscy mnie pytają czemu mam małe ucho, a ja muszę opowiadać i opowiadać. Znudziło mi się już to – żaliła się młoda gdynianka.

Źródło:siepomaga.pl
Możemy odmienić los 8-latki. Jeśli ktoś chciałby wesprzeć zbiórkę, to może to zrobić poprzez stronę siepomaga.pl.