25.09.2020 11:00 3 raz

Upamiętnią 32 dni obrony Helu

fot. gohel.pl

W momencie, gdy na terenie Kępy Oksywskiej umilkły strzały, Półwysep Helski bronił się nadal. Hel stał się głównym miejscem ataków wroga. Załoga stawiacza min ORP „Gryf” oraz niszczyciela ORP „Wicher”, które przebywały w helskim porcie, ofiarnie odpierały ataki niemieckich samolotów.

Hel był ostatnim polskim bastionem na Pomorzu, walczącym z agresorem w wojnie obronnej 1939 r. Jego załoga skapitulowała dopiero 2 października. W celu upamiętnienia tego czasu, władze Helu, Zespół Szkół Ogólnokształcących w Helu, Muzeum Obrony Wybrzeża oraz 43. Batalion Saperów Flotylli Obrony Wybrzeża zapraszają na obchody "32 Dni Obrony Helu 1939".

fot. gohel.pl

Przypomnijmy, że 3 września 1939 roku doszło do stoczenia bitwy morskiej z hitlerowskimi okrętami wojennymi. Kontradmirał Lutjens wraz ze swoimi niemieckimi i niszczycielami starał się zaatakować polską flotę na Helu. Doprowadziło to do pojedynku artyleryjskiego, w którym udział brała helska bateria ciężkich dział Laskowskiego. Doszło do kilkunastominutowej walki.

W sposób szczególny wyróżnili się artylerzyści ORP „Wicher”, dzięki któremu jeden z niemieckich niszczycieli został zniszczony, a inne niemieckie okręty doznały wielu uszkodzeń.

Kilka godzin później doszło do odwetu, w trakcie którego zatopiono polskie okręty, a polscy żołnierze zostali zmuszeni do włączenia się w lądową obronę półwyspu. W tym czasie ciężarem walk z hitlerowską flotą została obarczona bateria Laskowskiego.

Następna bitwa miała miejsce 25 września 1939 roku. Polscy artylerzyści zostali zmuszeni do prowadzenia walk z dwoma niemieckimi pancernikami o potężnej sile. Były to Schleswig-Holstein oraz Schlesien, na których prowadzono wyniszczające walki. Niemieckie pancerniki zostały zmuszone do odwrotu. W sposób podobny zakończył się także następny atak prowadzony przez niemieckie pancerniki.

Pomimo ciągle to nowych strat bateria walczyła nadal nie dając za wygraną. Póki działała Niemcy nie byli w stanie na przeprowadzenie desantu od strony morza. Dokonanie ataku na półwysep wzdłuż cypla nie należało to łatwiejszych zadań. Obrona Helu była dzięki temu prowadzona aż do 2 października 1939 roku.

Podczas dwóch starć ogniowych dwa ogromne okręty niemieckie nie potrafiły sobie poradzić z jedną baterią nadbrzeżną o czterech działach. Cyplowa bateria helska odegrała więc znaczącą rolę w obronie polskiego wybrzeża. Do ostatniego momentu obrony zachowała pełną zdolność do walki.

W dniu 1 października 1939 roku kontradmirał Józef Unrug uznał, że możliwości do dalszej obrony zostały wyczerpane. Następnego dnia na Hel wkroczyły niemieckie wojska.

W momencie zakończenia wrześniowych walk oraz definitywnej kapitulacji Helu działania Marynarki Wojennej na Bałtyku ustały. Zostały wznowione jednak chwilę później u boku Wielkiej Brytanii, gdzie znajdowała się już część polskiej floty. W ten sposób Polacy prowadzili działania bojowe aż do momentu kapitulacji hitlerowskich Niemiec.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24