Aż 18 kilometrów z Gdyni do Helu to sukces 15-letniej rumianki i zawodniczki klubu Tri-Team Rumia, które tego dokonała bez neoprenowej pianki. Tym samym Karolina Szalast została najprawdopodobniej najmłodszą osobą w historii, której się to udało. Od teraz koledzy i koleżanki z klubu nazywają Karolinę „Meridą Waleczną”.
Przygodę z pływaniem rozpoczęła dość spontanicznie. Za namową swojego taty Piotra oraz lokalnego sportowca Piotra Biankowskiego 15-letnia rumianka zafascynowała się ekstremalnym pływaniem.
– Karolinę poznałem pod koniec zeszłego roku, przyszła zapytać się czy może z nami trenować w zimnych wodach. Zaczęła przychodzić i trenować systematycznie – podkreśla Piotr Biankowski, ekstremalny pływak.
Rozpoczęły się jej przygotowania do pierwszych zawodów. Po kilkunastu treningach w morzu, przeprowadzonych w temperaturze bliskiej zeru, wystartowała w zawodach Gdynia Winter Swimming Cup 2020, osiągając sukcesy. Zrobiła bardzo duży skok jako debiutantka Później niestety sytuacja epidemiologiczna nie pozwoliła na kontynuowanie kariery.
Jak czytamy na stronie miasta Rumi, gdy okoliczne pływalnie zostały zamknięte, Karolina zaczęła ćwiczyć w basenie, który jej tata zainstalował w piwniczce ogrodowej. Treningi w „ciepłej wodzie”, o temperaturze wynoszącej 9 °C, rumianka realizowała kilka razy tygodniowo, w pływackiej piance.
– Najdłuższy dystans który przepłynęłam w morzu i w dodatku w piance, to sześc kilometrów. Nie byłam pewna, czy podołam temu wyzwaniu – komentuje Karolina Szalast.
Do odważnych jednak świat należy, a jak wspomina sama Karolina - „zimno to stan umysłu”. W czasie prawie pięciu i pół godziny zmagań z żywiołem, dopadało ją nie tylko zmęczenie, ale także dało się odczuć dużą różnicę temperatury wody. Wynosiła ona 1,5 ℃.
– Czułam, że marznę, a do drugiego brzegu nadal było bardzo daleko. Każdy kolejny kilometr to mozolna praca i dążenie do osiągnięcia zamierzonego celu. Warunki wraz z tym, jak zaczęłam widzieć już wyraźnie plażę w Helu, czyli około 4 kilometry przed końcem, zaczęły się zdecydowanie pogarszać. Ale zrobiłam to, udało się, dopłynęłam z Gdyni Oksywia na plażę w Helu – podsumowuje Karolina.
To wyzwanie to nie tylko pokonywanie życiowych barier ale i szczytny cel. Młoda pływaczka, wspólnie z ambasadorem Fundacji Ronalda McDonalda Piotrem Biankowskim, zachęcała do wsparcia zbiórki pieniędzy na budowę kolejnego domu rodzinnego – miejsca, w którym rodzice małych pacjentów mogą być bliżej swoich chorujących dzieci.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.