Wczoraj przed sądem dyscyplinarnym stanął Marcin Dubieniecki. Adwokat obraził dwóch dziennikarzy. Na wiosek pełnomocnika obwinionego rozprawę przełożono na 28 września.
Powodem odroczenia jest nadanie pełnomocnictwa w ostatniej chwili. Obrońca nie był wystarczająco zapoznany ze sprawą, dlatego na rozstrzygnięcie trzeba będzie poczekać do końca września. Obwiniony postulował też o prowadzenie postępowania dyscyplinarnego za zamkniętymi drzwiami.
Rozprawa dotyczy sytuacji sprzed kilku miesięcy. Marcin Dubieniecki na jedno z pytań dziennikarki magazynu "Polityka" odpowiedział, że „to jego prywatna sprawa, czy będzie prowadził kancelarię adwokacką z gangsterem Słowikiem". Mąż Marty Kaczyńskiej nie przebierał też w słowach w rozmowie telefonicznej z reporterem „Dziennika Bałtyckiego”, puentując „niech się pan ode mnie odpier...”. Dubienieckiemu za takie zachowanie grozi nawet usunięcie z zawodu.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.