Rzeźba Remusa już od pięciu lat jest wdzięcznym obiektem, często fotografowanym przez turystów. Okazuje się także, że figura od czasu do czasu staje się przedmiotem agresji. Nie inaczej było we wtorkową noc, gdy zakapturzony mężczyzna postanowił stoczyć pojedynek z Remusem. Rzeźba nie ucierpiała, za to agresor będzie musiał zapłacić wysoki mandat.
Trudno powiedzieć, co „natchnęło” mężczyznę idącego we wtorkową (13 sierpnia) noc wejherowskim deptakiem, by zaatakować rzeźbę Remusa, zwłaszcza że starcie z figurą może skutkować kontuzją. Poza tym jest bezsensownym aktem wandalizmu. Taki „wyczyn” w oku kamery miejskiego monitoringu tym bardziej może zastanawiać… Do zdarzenia doszło tuż po godzinie 1:00.
– Dyżurny Straży Miejskiej zainteresował się samotnie idącym mężczyzną w kapturze. Ten w pewnym momencie podszedł do figury Remusa i uderzył go. Potem nogą próbował zniszczyć figurę towarzyszących Remusowi dzieci – relacjonuje Zenon Hinca, komendant Straży Miejskiej w Wejherowie.
Na miejsce udał się patrol straży miejskiej, który zatrzymał wandala. Nie wiadomo, czy agresor doznał kontuzji. Pewne jest za to, że ucierpiał jego portfel – za nocny „wyczyn” otrzymał wysoki mandat.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.