Remis i przegrana – tak na razie prezentuje się bilans czwartoligowego Wikędu Luzino w meczach kontrolnych przygotowujących zespół do rundy rewanżowej. Luzińska drużyna, jak dotychczas zremisowała z Aniołami Garczegorze i przegrała z MKS Władysławowo.
Rozmawiamy z Pawłem Radeckim, trenerem czwartoligowego Wikędu Luzino.
Dyspozycja póki co nie jest optymalna, ale wynika to z momentu w jakim się aktualnie znajdujemy. Problematyczne jest to, że mamy dużo kontuzji. Część zawodników wraca po urazach i potrzebujemy czasu by wejść na właściwy poziom.
Co do młodzieży, to niewątpliwie jest to jeden z ważnych elementów by dawać im grać, jak najwięcej w sparingach. Istotne jest, jak będą reagować na obciążenia treningowe i wymagania. W pierwszych sparingach dostali dużo czasu na boisku i na pewno zaprocentuje, to w przyszłości. Trzeba jednak wprowadzać młodych zawodników w swoim tempie. Zobaczymy, jak będą wyglądać w dalszej części przygotować. Wtedy też będziemy wiedzieć na kogo możemy postawić już teraz, a kto potrzebuje więcej czasu. Nie mniej jednak, gdy tylko nadarzy się okazja, młodzi zawodnicy będą mieli okazję się pokazać.
Póki co treningów nie wznowił Sebastian Kowalski. Co do wzmocnień dogrywamy jeden transfer do naszego klubu.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.