30.11.2018 14:00 0 mike/Dariusz Jankowski, rzecznik prasowy Tytani Wejherowo

Tytani chcą wrócić na zwycięską ścieżkę

Źródło: Tytani Wejherowo/Facebook

Tytani – po dość pechowej porażce 27:28 z Usarem Kwidzyn – z pewnością przez kilka dni analizowali przyczyny swojego niepowodzenia. Teraz przyszedł czas, aby skupić się na najbliższym rywalu, Borowiaku Czersk, i solidnie przygotować się do sobotniego (1 grudnia) meczu wyjazdowego. Już niebawem się przekonamy, czy wejherowianie wyciągnęli wnioski z ostatniego spotkania.

Sobotni przeciwnik Wejherowian, Borowiak Czersk, to zespół, który nie należy do czołówki ligowej. Przegrał ostatnie pięć spotkań i zajmuje dopiero 12. miejsce w lidze, ale, zdaniem Piotra Rembowicza, trenera żółto-czerwonych, nie należy lekceważyć żadnego z rywali.

Będzie to dla nas trudny mecz, bo pewnie część naszych graczy musi się pozbierać po ostatnim spotkaniu. Dodatkowo połowa składu jest w fazie leczenia, część zawodników grała z grypą i w konsekwencji rozłożyli się chorobowo. Dlatego pewnie treningi będą siłą rzeczy inaczej wyglądać, bo chcę, aby zawodnicy doszli do pełni sił i wyzdrowieli. Jeżeli chodzi o samo nastawienie graczy, to jest pozytywne. Chłopaki będą walczyć o zwycięstwo, a ja postaram się tak poukładać drużynę, aby wystawić optymalny skład – mówi szkoleniowiec Tytanów. – Na pewno chciałbym w większym wymiarze czasu skorzystać z graczy młodszych, czyli juniorów. Chciałbym, aby z meczu na mecz lepiej się ogrywali i mieli większą pewność siebie. W stosunku do ostatniego meczu, postaramy się też poprawić błędy, które miały miejsce w spotkaniu z Usarem – dodaje.

Celem przed meczem z Borowiakiem był jak najlepsze przygotowanie treningowe. Tym bardziej, że ekipa z Czerska to bardzo niewygodna drużyna.

Doskonale pamiętamy mecze z nimi. Zwykle były to spotkania na styku, a czasami to my musieliśmy ich gonić z wynikiem. Moim zdaniem miejsce które zajmują w lidze, nie odzwierciedla ich umiejętności. Są tam zawodnicy którzy może nie grają szybkiej piłki, ale za to prowadzą solidną grę. My, jako drużyna jesteśmy zmobilizowani do tego, aby wyjść i grać o zwycięstwo. Zapomnieliśmy już o tej nieszczęsnej porażce z Kwidzynem i otwieramy nową kartę. Mamy nakreślony plan na ten sezon i realizujemy go w dalszym stopniu – zaznacza Tomasz Bartoś, rozgrywający Tytanów.

Tytani na pewno będą musieli uważać na Pawła Jakubowskiego, który w dziewięciu rozegranych spotkaniach zdobył już 70 bramek. Groźni są również Paweł Moczadło oraz Mateusz Łoński, którzy potrafią celnie rzucać do bramki. Początek spotkania w Czersku o godzinie 17:00.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24