Nie tylko z wałęsającymi się psami i kotami muszą „walczyć” rumscy strażnicy miejscy. W ostatnich tygodniach służby porządkowe musiały interweniować w niecodziennych przypadkach zwierząt spacerujących ulicami Rumi. Ich właściciele ponieśli konsekwencje.
W pierwszych tygodniach listopada rumscy strażnicy miejscy przyjęli zgłoszenie, że na ulicy Ormińskiego chodzi bóbr. Na miejsce został wysłany patrol.
– Bóbr okazał się nutrią. Odszukano jej właściciela i pouczono – podaje Roman Świrski, komendant Straży Miejskiej w Rumi.
Być może nic szczególnego nie byłoby w tym zdarzeniu. Jednak następnego dnia ponownie zgłoszono, że nutria spaceruje po mieście bez nadzoru.
– Tym razem właścicielkę ukarano za niezachowanie nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, a nutrię odłowiono – zaznacza szef rumskich strażników miejskich.
Jak się okazuje, nie tylko psy i koty czy nawet gryzonie, takie jak nutria, pojawiają się na ulicach Rumi. Tydzień wcześniej po ulicy Żurawiej bez opieki spacerowało bydło. Właściciel krów został ukarany za niedopilnowanie zwierząt.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.