Dziś (20 maja) rozpoczął się proces Samira S. podejrzanego o dokonanie morderstwa trzech osób. Do zdarzenia doszło dwa lata temu w Gdańsku. Oskarżonemu grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Oskarżony o morderstwo, do którego doszło 13 marca 2013 roku w Gdańsku jest Samir S. W swoim mieszkaniu zostali wtedy zamordowani Adam K., Agnieszka K. oraz ich dziecko, czternastomiesięczna Nina. Rosjanin oskarżony jest także o kradzież wartościowych przedmiotów z lokum, w którym wcześniej dokonał makabrycznej zbrodni oraz o nielegalne posiadanie broni palnej i amunicji. Mężczyzna nie przyznaje się do winy.
Obrońca Samira S. uważa, że proces jest poszlakowy, a oskarżonego nie było nawet w miejscu popełnienia zbrodni.
W trakcie posiedzenia sąd nie pozwolił mediom na relacjonowanie wyjaśnień podejrzanego, gdyż publikowanie takowych informacji mogłoby wpłynąć na zeznania świadków.
Przypomnijmy, że Samir S. oraz Adam K. wcześniej się znali, a morderstwo mogło być wynikiem sprzeczki, do której doszło w mieszkaniu należącym do Adama K.
Zdaniem śledczych Samir S. najpierw oddał strzał z bliskiej odległości do Adama K., a następnie zamordował jego żonę oraz dziecko.
Po dokonaniu zabójstwa, podejrzany ograbił pokrzywdzonych, zabierając militaria i sprzęt elektroniczny o łącznej wartości ok. 66 tys. złotych. Zdaniem biegłych Samir S., w chwili czynów był poczytalny.
W mieszkaniu podejrzanego prokuratorzy znaleźli narzędzie zbrodni, czyli pistolet Walther oraz rzeczy pochodzące z mieszkania zamordowanej rodziny. Wśród nich znalazły się telefony komórkowe, które naprowadziły policję na lokalizację mordercy.
Samir S. posiadał kartę Polaka, zatem przebywał w Polsce legalnie. Rosjanin był bezrobotny, dorabiał sprzedając hodowane, rasowe koty. Podejrzany wskazał także policjantom miejsce spalenia ubrań, w których dokonał morderstwa oraz skrytkę, w której przechowywał pistolet.