Zaskakujący wynik towarzyskiego spotkania na PGE Arenie, Lechia Gdańsk zremisowała z legendarną FC Barcelona 2 - 2 . Uporczywa walka i postawa godna europejskiego football'u w końcu dała efekty.
Pomimo iż mistrz Hiszpanii kilka dni temu skompromitował w Oslo drużynę Valerengi 7:0 to z biało-zielonymi na PGE Arenie nie poszło im tak łatwo.
Pierwsza bramka strzelona przez kapitana Lechii Jarosława Bieniuka już na samym początku meczu ukazała determinacje Gdańskich piłkarzy.
Kolejne bramki wpadły w 26′ Sergi Roberto, 50′ Piotr Grzelczak, 58′ Lionel Messi.
Nawet sam Lionel Messi nie potrafił sforsować obrony rywali. Lechiści atakowali i bronili się na najwyższym poziomie co dało zaskakujący rezultat 2 - 2.
Jak wspomniał zdobywca drugiej bramki P. Grzelczak - Cała drużyna zagrała dobry mecz
Po zakończeniu spotkania otrzymał owacje na stojąco, a jeden z zawodników dumy Katalonii czekał po meczu na niego przed szatnią.
Co ciekawe na napastnika Lechii po spotkaniu czekał pod szatnią zawodnik Barcelony, Ilie Sánchez, aby wymienić się z nim koszulką.
Mecz odbył się w przyjaznej atmosferze bez incydentów i wandalizmu "kiboli" .
[youtube]mss-vwhIiBU&feature[/youtube]
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.