19.01.2011 12:56 0

Gdańsk: Kult zagrał bez prądu

Nietypowy koncert Kultu odbył się w Gdańsku. Zespół wystąpił w filharmonii na Ołowiance. Zamiast gitar elektrycznych rozbrzmiały instrumenty akustyczne, a publiczność zamiast tańczyć, podziękowała Kazikowi owacją na stojąco.

W Polskiej Filharmonii Bałtyckiej odbył się dwa koncerty Kultu – w poniedziałek i wtorek. Występy przypominają koncert, który jesienią ukaże się na płycie DVD „ MTV Unplugged Kult”. Nawet scena została podobnie udekorowana – rozłożono na niej dywan, porozrzucano walizki w stylu retro. Całość oświetlono ciepłym światłem lamp. W takiej scenerii muzycy Kultu zagrali swoje największe przeboje w wersji akustycznej.

Występ Kazika i spółki sprawiałby wrażenie kameralnego koncertu, granego w staromodnej kawiarence, gdyby nie to, że filharmonia była wypełniona po brzegi. Tysiące fanów Kultu zjawiło się na Ołowiance, by wysłuchać wyjątkowego koncertu unplugged.

Widać było drobne zakłopotanie Kazika z powodu występu przed siedzącą widownią, ale to nie odjęło mu ani energii, ani charyzmy. Zespół grał nieprzerwanie przez ponad dwie i pół godziny prezentując swoje największe przeboje oraz piosenki autorstwa ojca Kazika. W przerwach między utworami Kazik opowiadał historie powstania poszczególnych kawałków oraz ciekawostki z życia zespołu.

Podczas koncertu wykorzystano dwie gitary, pianino oraz sekcję dętą. W takich aranżacjach ciekawie brzmiały szybkie, rockowe utwory. Interesujący efekt dał też saksofon, który niespodziewanie był w stanie dorównać siłą i energią punkowym riffom. Akustyczne wykonanie nie zaszkodziło tez klimatowi ballad ojca Kazika, takim jak „Dziewczyna się bała pogrzebów” oraz „Bal kreślarzy”.

Podczas koncertu w filharmonii pojawili się też goście specjalni. Dr Yry, znany z projektu El Doopa, w którym uczestniczył również Kazik, wykonał z zespołem utwór „ Nie dorosłem do swych lat”. Z kolei członek Buldoga Tomasz Kłaptocz zaśpiewał „Bliskie spotkania”.

Na zakończenie tradycji koncertów Kultu stało się zadość i wszyscy przybyli do filharmonii odśpiewali „Polskę” z liderem zespołu. Jednak tym razem zamiast tańca pogo publiczność zaserwowała Kazikowi owacje na stojąco.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24