„W tej chorobie trzeba mieć szczęście”, mówił podczas spotkania w Gdyni Jerzy Stuhr wybitny aktor, reżyser, człowiek, który stoczył walkę z nowotworem i dał siły do tej walki innym chorym.
„Mówiłem takie proste rzeczy i nagle fala listów, e-maili, SMS-ów ruszyła i okazuje się, że to co ja powiedziałem ludziom pomaga. Wtedy sobie powiedziałem: A może to jest najpoważniejsze zadanie jakie mam w życiu?”
O swojej pierwszej reakcji na wieść o chorobie, o tym co było najtrudniejsze i o tym skąd czerpał siłę opowiada Jerzy Stuhr:
[TTM]2012-11-19/02[/TTM]
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.