Podczas wieczornego patrolu, gdańscy strażnicy miejscy zauważyli samotnie spacerującą kilkuletnią dziewczynkę. Dziecko szło ulicą Długą, nie było przy nim osoby dorosłej, dlatego strażnicy postanowili za nim pójść. Po chwili nie mieli już wątpliwości, że dziewczynka po prostu się zgubiła.
Stresująca dla kilkulatki sytuacja na szczęście nie trwała długo. Na pobliskim komisariacie, w czasie przyjmowania informacji o znalezionym dziecku, oficer dyżurny dostał od jednego z patroli sygnał, że obywatel Białorusi szuka zaginionej córki.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.