22.03.2026 12:00 0 TS

Tajemnica torpedowni w Gdyni. Posłuchaj „Szumistorii” w radiu Norda FM

Samotna konstrukcja stojąca w wodach Zatoki Gdańskiej od lat przyciąga uwagę spacerowiczów i turystów. Torpedownia w Babich Dołach w Gdynia wygląda jak scenografia z filmu wojennego lub niedokończona budowla z innej epoki. Jak opowiada Jakub Szumilas w audycji „Szumistorie” na antenie radia Norda FM, za tą tajemniczą ruiną kryje się konkretna, militarna historia.

W czasie II wojny światowej okupowana Gdynia – funkcjonująca jako Gotenhafen – była ważnym zapleczem dla niemieckiej armii. Na jej terenie działały dwa ośrodki badań torped: w Babich Dołach oraz na Oksywiu. Ten pierwszy należał do Luftwaffe, drugi do Kriegsmarine. Oba kompleksy były połączone m.in. kolejką wąskotorową, wykorzystywaną do transportu elementów uzbrojenia.

Torpedownia w Babich Dołach nie była zwykłym magazynem ani bunkrem. To była zaawansowana hala montażowa i badawcza, posadowiona na wodzie na specjalnych fundamentach. Prowadziło do niej molo, którym transportowano sprzęt i części. Na miejscu składano torpedy, a następnie testowano je w warunkach rzeczywistych – zarówno w wodzie, jak i po zrzutach z samolotów.

Jak podkreśla Szumilas, obiekt był częścią większego, rozbudowanego systemu. Na lądzie funkcjonowały warsztaty, magazyny, elektrownia, a nawet lotnisko. Na zatoce wyznaczano specjalne trasy testowe, a przebieg prób rejestrowano przy użyciu zaawansowanych urządzeń pomiarowych. Każdy element działania torpedy był analizowany z dużą dokładnością.

Po 1945 roku historia torpedowni nagle się urywa. Wyposażenie zostało wywiezione przez Armię Czerwoną, a sam obiekt stopniowo popadał w ruinę. Zniszczono molo, konstrukcja niszczała pod wpływem czasu i warunków atmosferycznych. Dziś pozostała jedynie betonowa bryła, która stała się symbolem i jedną z najbardziej charakterystycznych ruin na polskim wybrzeżu.

Mimo upływu lat torpedownia wciąż budzi zainteresowanie – pojawia się w filmach, przyciąga fotografów i pasjonatów historii. Jednocześnie pozostaje miejscem niedostępnym, oglądanym z dystansu, który podkreśla jej surowy charakter.

Pełną historię tego miejsca – od wojennego laboratorium po współczesną ruinę – można poznać w audycji „Szumistorie” Jakuba Szumilasa w Radiu Norda FM.

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...