Po treningu na stadionie w Gdańsku młodych piłkarzy Akademii Lechia Gdańsk spotkała niespodzianka, której długo nie zapomną. W klubowej szatni pojawił się Donald Tusk – i to nie z oficjalną wizytą, lecz… z pizzą w rękach.
Ta historia zaczęła się kilka miesięcy wcześniej na Stadionie Narodowym w Warszawie, podczas finału II edycji turnieju „Z Orlika na Stadion”. Wśród gości wydarzenia był premier, który zwrócił uwagę na grupę młodych zawodników z flagą Lechii Gdańsk. Okazało się, że to piłkarze ze Szkoły Podstawowej nr 5 w Gdańsku, rocznik 2012 – najlepsi w swojej kategorii wiekowej w całej Polsce.
Triumf w turnieju otworzył im drzwi do wielkiego świata futbolu. W nagrodę polecieli do Barcelony, gdzie odwiedzili legendarną akademię FC Barcelony – La Masię. Tamte chwile były spełnieniem marzeń, ale prawdziwą viralową historię napisało krótkie spotkanie z premierem na murawie Stadionu Narodowego. Spontaniczna rozmowa zakończyła się żartobliwym zakładem: jeśli nagranie z tego momentu zdobędzie pół miliona polubień w mediach społecznościowych, Donald Tusk zaprosi drużynę na pizzę.
Trening przed Międzynarodowym Dniem Pizzy ???? pic.twitter.com/a6rhl4oGcH
— Donald Tusk (@donaldtusk) February 7, 2026
Choć internet nie „dobił” do symbolicznej liczby, obietnica pozostała obietnicą. W sobotnie (7 lutego) popołudnie premier pojawił się w szatni przy Traugutta, akurat gdy drużyna trenera Macieja Kostrzewy – byłego piłkarza i wychowanka Lechii – kończyła trening. Były uśmiechy, zdjęcia, wspólne rozmowy i oczywiście pizza, która zniknęła w ekspresowym tempie.
Młodzi piłkarze również mieli prezent. W ramach podziękowania wręczyli premierowi klubową koszulkę z jego nazwiskiem.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.