W sobotę około godziny 10:00 w budynku przy ulicy 10 Lutego w Pucku doszło do negocjacji policji z mieszkańcem tego miasta. Mężczyzna chciał rzucić się z dachu budynku, w którym znajduje się jego mieszkanie.
Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do policji o godzinie 10:20. Mężczyzna, który chciał skoczyć z dachu budynku, to 43-letni mieszkaniec Pucka.
– Otrzymaliśmy informację, że na dachu budynku znajduje się mężczyzna, który chce odebrać sobie życie. Negocjacje policjantów z mężczyzną trwały blisko 2 godziny. Wszedł on na dach budynku przez okno swojego mieszkania, które mieści się na poddaszu. Po negocjacjach wrócił do środka – informuje mł. asp. Łukasz Brzeziński, oficer prasowy KPP w Pucku.
W akcję zaangażowani byli także strażacy z Pucka i Wejherowa.
– Otrzymaliśmy zgłoszenie o zdarzeniu o godzinie 10:44. Na miejsce zadysponowane zostały dwie jednostki JRG Puck i jedna jednostka JRG Wejherowo. Nasze działania polegały na zamontowaniu skokochronu, w celu zabezpieczenia przed upadkiem – poinformował mł. kpt. Krzysztof Minga, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pucku.
W momencie, gdy mężczyzna wszedł oknem do środka budynku, strażacy obok jego mieszkania podczepili się linami, przebiegli po dachu i wskoczyli za nim do wnętrza lokalu.
Mężczyzna został przetransportowany do gdańskiego szpitala.

fot. KPP Puck