24.05.2021 15:09 4 NW/KMP w Sopocie
Chciał zaimponować znajomym, więc postanowił przewieźć je karetką. Zatrzymano 20-latka, który na sygnałach i podwójnym gazie uciekał przed policją ulicami Gdyni. Tłumaczył się, że jedna z pasażerek źle się poczuła.
Do nietypowego pościgu doszło ostatnio na ulicach Gdyni. Funkcjonariusze zatrzymali kierowcę karetki bez uprawnień.
– Na widok policjantów siedzący za kierownicą mężczyzna nie zatrzymał się, tylko przyśpieszył, włączył sygnały i zaczął uciekać, nie stosując się przy tym do sygnalizacji świetlnej - relacjonuje sopocka policja.
Mundurowi zajechali uciekinierowi drogę na ul. Sląskiej i obezwładnili 20-latka, który jak się okazało prowadził bez uprawnień.
Ubrany w stój ratownika medycznego mieszkaniec Sopotu tłumaczył, że nie zatrzymał się, bo jedna z dwóch pasażerek źle się poczuła i wiózł ją do szpitala. Jednak, jak podaje policja, kobiecie nic nie było i nie wymagała opieki medycznej.
20-latek odpowie m.in. za jazdę bez uprawnień do kierowania, bezprawne używanie sygnałów pojazdu uprzywilejowanego, niestosowanie się do sygnalizacji świetlnej i spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym.