22.04.2021 16:00 22 NW
Przykuwa obecnie uwagę każdego, kto ją mija - mowa o fontannie św. Franciszka stojącej na wejherowskim rynku. Rzeźba osunęła się i została zabezpieczona taśmami i spięta pasami. Niewykluczone, że spowodowane jest to przez osoby, które dla lepszego ujęcia wsadzają do fontanny swoje pociechy.
Ze św. Franciszkiem zaczęło dziać się coś niepokojącego już na początku tego tygodnia. Straż miejska zauważyła, że rzeźba zaczęła się osuwać, więc na pomoc ruszyły taśmy i pasy.
– Nie znamy dokładniej przyczyny dlaczego tak się stało. Monitoring niczego nie wykazał. Ostatnio rzeźba została przestawiona ze względu na pandemię i zakaz puszczania wszelkich strumieni wodnych, więc może to jest przyczyną. Apelujemy jednak do mieszkańców, by nie wsadzali dzieci do mis w celu zrobienia lepszego zdjęcia. Nie ma w środku wody, więc ludzie myślą, że można. W ten sposób nietrudno o uszkodzenia - mówi Jarosław Jędrzejewski, dyrektor Wejherowskiego Zarządu Nieruchomości Komunalnych w Wejherowie.
I dodaje, że fontanny mają urozmaicać i upiększać przestrzeń miasta, a nie służą do zabawy – „To nie jest plac zabaw” – mówi Jarosław Jędrzejewski.
Fot. Marek Trybański/TTM
Fot. Marek Trybański/TTM
Fot. Marek Trybański/TTM
Fot. Marek Trybański/TTM
Fot. Marek Trybański/TTM
Figura jest zabezpieczona, nie stanowi zagrożenia, a remont ma się odbyć po weekendzie majowym.