01.04.2021 08:30 14 raz/UG Wejherowo
Kontenery na odzież używaną znajdujące się w Bolszewie zaczęły służyć jako „dzikie wysypisko" śmieci i odpadów. Za sprzątanie bałaganu płacą wszyscy mieszkańcy gminy Wejherowo. Samorządowcy zapowiadają podjęcie stanowczych kroków.
„Tym razem podrzucający odpady wykazał się wyjątkową ignorancją. Zaledwie 300 metrów dalej, przy ulicy Szkolnej 52 znajduje się punkt zbiórki odpadów niebezpiecznych, gdzie mieszkańcy mogą nieodpłatnie oddać zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny. Punkt jest czynny we wtorki i czwartki w godzinach 15:00-18:00 oraz w soboty od godziny 11:00 od 15:00 (oprócz świąt). (...) Dodatkowo, zastawiającym jest, dlaczego podrzucając odpady nie skorzystał z jeszcze jednej, wyjątkowo dogodnej możliwości. Mieszkańcy Gminy mogą korzystać z nieodpłatnej (finansowanej z opłaty „śmieciowej”) usługi odbioru dużego zużytego sprzętu (powyżej 20kg) bezpośrednio z domu. Należy tylko dokonać zgłoszenia telefonicznego na nr telefonu: 58 624 66 11; kom. 609 045 410 – sprzęt zostanie odebrany bezpośrednio z domu" - czytamy na stronie Urzędu Gminy Wejherowo.
— Z jakiego powodu zatem fatygować się i pod osłoną nocy podrzucać lodówkę na teren parkingu przy szkole? - zachodzą w głowę urzędnicy... — Z uwagi na znalezienie wśród wyrzuconych odpadów dokumentu pozwalającego na identyfikację właściciela odpadów sprawa została zgłoszona na policję — podkreślają przedstawiciele gminy.
Urzędnicy z gminy Wejherowo przypominają, że na prośby mieszkańców podpisano umowy z operatorami pojemników na odzież używaną. Pojemniki zlokalizowane są w Sopieszynie, Bolszewie, Nowym Dworze Wejherowskim, Zbychowie oraz Warszkowie - tak, aby w każdym rejonie gminy można było pozbyć się używanych i zbędnych ubrań. W Bolszewie jednak pojawił się kłopot.
— System kar powoduje, że umowy działają, co do zasady dobrze. Pojemniki rzadko są przepełnione, a wokół nich utrzymywany jest względny porządek. Od pewnego czasu jednak w Bolszewie, na parkingu przy szkole podstawowej podrzucane są odpady inne niż odzież, np. opony, czy odpady poremontowe. Jest to szczególnie bulwersujące, ponieważ może to powodować zagrożenie dla naszych dzieci a zaśmiecenie ma miejsce w bezpośrednim sąsiedztwie Gminnego Placu Pamięci – poinformowali w grudniu 2020 roku przedstawiciele miejscowego urzędu.
Jak podkreślili, likwidacja tzw. dzikich wysypisk obciąża ponadto kosztami wszystkich mieszkańców.

źródło: UG Wejherowo
— Dlatego też, prosimy świadków podrzucania odpadów o zgłaszania tego faktu, podając okoliczności np. numer rejestracyjny pojazdu, co umożliwi skierowanie sprawcy do ukarania przez policję. Rozważana jest też możliwość umieszczenia fotopułapki – ostrzegają urzędnicy.
I dodają, że jeżeli sytuacja nie poprawi się, pojemniki zostaną przeniesione do innej miejscowości.