Internet aż huczy od pomysłu z jakim wyszedł Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie. Zdecydowano się tam na bardzo ekologiczne radzenie sobie z gołoledzią – powstały ekstremalne ścieżki kawowe. Krakowskie uliczki posypywane są fusami z kawy, które zastąpiły stosowany wcześniej piasek. Takiemu rozwiązaniu bacznie przygląda się także Gdynia.
Wprowadzenie pilotażowego projektu, jakim jest posypywanie dróg fusami z kawy zaproponowała Iryna Oeshak, doradca prezydenta Lwowa. Informacja o tym pomyśle szybko się rozprzestrzeniła i „wypłynęła” za granicę, docierając do Krakowa.
Jak informuje gdyński urząd miasta, w Krakowie do utrzymania zielonych terenów w trakcie śnieżnej zimy zużywanych jest około 75-80 ton piasku tygodniowo. Fusy z kawy stanowią tańszy zamiennik, a pomysł zdecydowano się przetestować. W ten sposób powstały eksperymentalne ścieżki kawowe.
☕️Skwer Andrzeja Wajdy w Kraków PL to pierwsze miejsce, gdzie ośnieżone alejki posypaliśmy fusami z kawy, które mogłyby...
Opublikowany przez Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie Wtorek, 9 lutego 2021
Do projektu włączyły się krakowskie kawiarnie, które dostarczały darmowe fusy. Jeśli pomysł się sprawdzi, byłaby to możliwość dla miasta, by ściśle współpracować z lokalami gastronomicznymi.
Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie informuje, że „zastosowanie niewielkiej ilości fusów do podsypywania chodników nie powinno w żaden negatywny sposób wpłynąć na stan roślin”. Przekonamy się o tym jednak dopiero na wiosnę, gdy w Krakowie przeprowadzone zostaną badania gleby w miejscach „eksperymentalnych ścieżek kawowych”.
– Pomysł jest interesujący, utrzymany w duchu „zero waste", ale też kontrowersyjny. Cały czas obserwujemy działania innych miast, będziemy je dokładnie analizować i wyciągać wnioski. Wciąż mało wiemy o wpływie fusów z kawy na glebę, miejską roślinność czy infrastrukturę, dlatego podchodzimy do tematu ostrożnie. Nie wykluczamy wprowadzenia tego pomysłu pilotażowo i w celach badawczych, gdzieś w przestrzeni naszego miasta, może na terenie jednego z parków kieszonkowych – mówi Marek Łucyk, wiceprezydent Gdyni ds. rozwoju.
Zwolenników tego rozwiązania jest tylu co przeciwników. Posypywanie chodników fusami nieustannie rodzi nowe pytania – nie ma bowiem informacji na temat skutków wtórnych ich stosowania – podkreśla gdyński magistrat.
Możliwe są działania niepożądane:
– po stopnieniu śniegu mogą brudzić nawierzchnię;
– na fusach może rozwijać się pleśń;
– fusy mogą pylić w przypadku wyschnięcia (pył znacznie drobniejszy i lżejszy niż piasek);
– fusy mogą powodować zapychanie ulicznych studzienek kanalizacji deszczowej;
– brudzenie odzieży, obuwia;
– zanieczyszczenie powierzchni budynków, pojazdów komunikacji miejskiej itp.;