02.02.2021 17:45 5 WH/TTM

Strażacy podsumowali 2020 rok - więcej wyjazdów niż w latach ubiegłych

Fot. archiwum

Strażacy z Wejherowa, Redy, Rumi oraz Pucka podsumowali ostatnie dwanaście miesięcy. Choć mogłoby się wydawać, że rok 2020 był dosyć spokojny ze względu na koronawirusa, to strażacy mieli ręce pełne roboty - było więcej wyjazdów na akcje niż w latach ubiegłych. Ochotnicy z Redy odnotowali największą ilość interwencji w województwie pomorskim.

W Redzie było 67 pożarów, 174 miejscowych zagrożeń oraz 7 fałszywych alarmów.

W sezonie letnim wrasta ilość zdarzeń z uwagi na podniesiony ruch na krajowej szóstce, głównie są to zdarzenia drogowe. Mimo to nasi strażacy zawsze stają w gotowości, aby podjąć interwencję i ruszyć do działań – zwraca uwagę Michał Gruździs, strażak OSP w Redzie.

W Państwowej Straży Pożarnej również odnotowano więcej interwencji – wzrost o 30 procent w porównaniu z 2019 rokiem.

To jest spowodowane dodatkowymi zadaniami, jakie ma wypełniać straż. Na przykład walka z koronawirusem na terenie kraju. Za to jest mniejsza liczba pożarów i miejscowych zagrożeń – tłumaczy st. kpt. Mirosław Kuraś, oficer prasowy komendanta PSP Wejherowo.

Łącznie strażacy zarejestrowali 2850 zdarzeń.

W zeszłym roku łaskawie ominęły nasz powiat anomalie pogodowe. Jedynie w marcu odnotowaliśmy jednostkowe przejście silnego wiatru w granicach powiatu wejherowskiego – dodaje Kuraś.

Podobnie wyglądał 2020 rok w jednostce Państwowej Straży Pożarnej w Pucku. Odnotowano tam blisko 100 fałszywych alarmów. Łącznie zarejestrowano 1307 zdarzeń. W 2019 roku było 1077 takich sytuacji. W powiecie puckim było 228 pożarów oraz 983 miejscowych zagrożeń. W tym ponad 200 wypadków drogowych.

Ludzie stają się coraz bardziej odważni jeżdżąc na drogach. Podobnie jest na wodzie, gdzie mamy coraz więcej zdarzeń. Ludzie często są skupieni na tym, że potrafią dobrze pływać- czy to na łodziach czy jachtach i jest to dla nich zgubne – mówi mł. kpt. Krzysztof Minga, oficer prasowy KP PSP w Pucku.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...