23.12.2020 11:30 0 WH/TTM
Za nami ósma kolejka w lidze mężczyzn tenisa stołowego. W niedzielę (20 grudnia) przy stole spotkali się zawodnicy ATS Trójmiasto i Morliny Ostróda II. Rumianie nie dali szans rywalowi i zakończyli mecz z wynikiem 10:0.
Ostatni czas nie był łatwy dla rumskiej drużyny, która chciała walczyć o superligę, czyli najwyższą klasę rozgrywkową tenisa stołowego w Polsce. Ostatecznie pozostali w pierwszej lidze mężczyzn na czwartej pozycji w rankingu.
— Wszyscy są gotowi do walki, aczkolwiek Przemysław Perzyński ma jedną kontuzję. Zabrakło nam rezerwowego zawodnika – Adama Dzudzica, ponieważ w tej kolejce grał w drugiej lidze, więc nie może wystąpić ze względów proceduralnych – mówił przed meczem Jarosław Przyborowski, prezes Akademii Tenisa Stołowego Małe Trójmiasto
Rumianie zmierzyli się z drużyną Morliny Ostróda II, która ma już dwa zespoły w pierwszej lidze.
— Przyjechaliśmy zdobyć doświadczenie i każdy wynik, gdzie zdobędziemy jakiekolwiek punkty będzie dla nas olbrzymią niespodzianką i sensacją. Liczymy, że pokażemy się z dobrej strony – zwracał uwagę przed pojedynkiem Tomasz Sposób, trener Morliny Ostróda II.
Fot. Monika Wejer/TTM
Fot. Monika Wejer/TTM
Fot. Monika Wejer/TTM
Fot. Monika Wejer/TTM
Fot. Monika Wejer/TTM
Mecz rozpoczął się od zwycięstwa Łukasza Karponia (ATS Małe Trójmiasto) po 3:0 nad Igorem Jankowskim (Morliny Ostróda II). Wszystkie dziesięć pojedynków wygrała rumska drużyna, nie dając szans na zdobycie punktu rywalowi.
Wydarzenie odbyło się bez publiczności ze względu na obostrzenia związane z koronawirusem. Fani tenisa stołowego mieli możliwość obejrzenia rozgrywki za pomocą transmisji online.