Podczas XXXIV Zwyczajnej Sesji Rady Miasta Puck uchwalono budżet na 2021 rok. Radni podjęli 14 uchwał, które wdrożono do realizacji. Budżet projektowany był ostrożnie, ponieważ niepewne czasy związane z pandemią sprawiają, że nie wszystkie szacowane dochody mogą zostać wykonane.
Ważnym punktem poniedziałkowej (21 grudnia) sesji była sprawa przyjęcia budżetu miasta na 2021 rok. W imieniu burmistrz Pucka Hanny Pruchniewskiej uchwałę budżetową wraz z uzasadnieniem przedstawiła Skarbnik Miasta Wioletta Joskowska.
– Projektowanie tego budżetu w tak niepewnych czasach pandemii, gdzie wiemy, że szacowane dochody niekoniecznie mogą być wykonane, a właśnie do wykonania dochodów zależy, jakie wydatki miasto będzie mogło ponieść w kolejnych latach, jest nie lada wyzwaniem. Nie ukrywam też, że wszelkie informacje, które do nas spływają z Ministerstwa Finansów, czyli m.in. zmniejszenie subwencji oświatowej powoduje, że jest to duża ekwilibrystyka, by zaplanować coś, co będzie realne do osiągnięcia - mówiła Wioletta Joskowska, skarbnik Pucka.
Budżet na 2021 zamyka się kwotą 82 562 923 złotych dochodów, a po stronie wydatków kwotą 82 697 819 zł.
– Jak rozpoczynałam swoją pracę sześć lat temu to budżet był na poziomie 34 milionów złotych. Są to jakieś powody do radości, przynajmniej dla mnie. W tym są też pieniądze na zadania zlecone, te które dostajemy np. na wypłaty 500 + - komentuje burmistrz Pucka.
Dzięki zachowaniu odpowiedniego poziomu dochodów i wydatków majątkowych, możliwe będzie przeznaczenie 28 procent wydatków na nowe inwestycje lub kontynuację już rozpoczętych prac. Niewykluczone jednak, że w 2021 roku będzie trzeba niejednokrotnie przekonstruować budżet, by był jak najbardziej realny.
– Gmina dysponuje majątkiem, który mogłaby sprzedać potencjalnym inwestorom. Wszystko zależy jednak od sytuacji na rynku. Pandemia odstraszyła niejednego przedsiębiorcę, którego przerosła sytuacja na rynku. Ponadto istotne jest utrzymanie miasta, wydatki na oświatę i bezpieczeństwo, a każde uszczuplenie dochodów powoduje, że będzie trzeba uszczuplać wydatki miasta - wyjaśnia skarbnik Pucka.