10.12.2020 16:00 0 NW/KMP w Gdańsku

Gdańsk: 64-latkowi groziło wychłodzenie

Źródło:KMP w Gdańsku

Gdańscy policjanci uratowali przed wychłodzeniem 64-latka. Mężczyznę znaleziono w pustostanie. Miał przemoczone ubrania, a jego temperatura ciała spadła do 31 stopni Celsjusza. Mundurowi okryli go kocem termicznym i wezwali na miejsce ratowników medycznych.

To kolejna osoba, która „w ostatniej chwili” została uratowana przez służby. W środę (9 grudnia) strażnicy miejscy interweniowali w Wejherowie, gdzie na ławce spał nietrzeźwy bezdomny, którego temperatura ciała spadła do 32 stopni Celsjusza. Więcej na ten temat [tutaj](

Tego samego dnia, podczas sprawdzania miejsc, w których mogą przebywać osoby bezdomne, policjanci natrafili na 64-latka, który także wykazywał objawy wychłodzenia.

Dzielnicowy sierż. szt. Łukasz Kirkuć oraz st. sierż. Krzysztof Jureko z referatu patrolowo-interwencyjnego wczoraj o godz. 10.00 zauważyli lekko uchylone drzwi w jednym z opuszczonych budynków. Podczas wcześniejszych kontroli drzwi były zamknięte, a budynek nie znajdował się na liście kontrolowanych miejsc. Mundurowi weszli do środka i zauważyli, że na ziemi leży mężczyzna. Funkcjonariusze próbowali z nim rozmawiać, jednak kontakt był utrudniony. Mężczyzna mówił bardzo cicho i urywał słowa. Policjanci zauważyli, że jego ubrania są przemoczona, a takie zachowanie może świadczyć o wychłodzeniu organizmu – informują funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Mundurowi zdjęli z mężczyzny mokre ubrania i okryli go kocem termicznym, aby ograniczyć utratę ciepła. Na miejsce wezwano ratowników medycznych, którzy zajęli się dalej mężczyzną. Uratowany 64-latek trafił pod opiekę lekarzy. Jak czytamy w komunikacie policji, dalej sprawą bezdomnego zajmie się dzielnicowy, który m.in. powiadomi o zdarzeniu Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie.

Nie bądźmy obojętni na cudzy los. Nie przechodźmy obojętnie obok osób, które w mrozie śpią np. na ławkach. Na wychłodzenie organizmu narażone są szczególnie osoby będące pod wpływem alkoholu. Dzwoniąc chociażby pod numer alarmowy 112, możemy uratować komuś życie.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...