10.12.2020 13:30 4 NW/gdańsk.pl

Ponad 600 milionów dla Pomorza, a zero złotych dla Trójmiasta

W ramach drugiej tury rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych na Pomorze trafić ma 237 milionów złotych. Środki finansowe dla samorządów poszkodowanych w wyniku pandemii trafią do 140 miejsc w Polsce. Gdynia, Gdańsk i Sopot nie otrzymają ani złotówki. W tej sprawie władze Gdańska złożyły wniosek do wojewody pomorskiego.

Fundusz Inwestycji Lokalnych to program bezzwrotnego wsparcia dla samorządów, które poniosły straty na skutek pandemii koronawirusa. Na całą Polskę rząd rozprowadził 6 miliardów złotych. Samorządy miały możliwość wnioskować o przyznanie pieniędzy na konkretne zadania.

Tym razem zastrzyk z budżetu państwa dla Pomorza wyniesie ponad 237 milionów złotych. Wsparcie otrzyma 140 miast, wsi i miasteczek z Pomorza, np. Wejherowo, Kosakowo, Sasino, Tczew, Ustka czy Władysławowo. Pieniędzy nie otrzyma jednak żadne z miast Trójmiasta.

„Słownie zero złotych otrzymało Miasto Gdańsk z ponad dwustu milionów rozdanych w ramach Rządowego Programu Inwestycji Lokalnych. Podobnie jak całe Trójmiasto, Słupsk, Warszawa, Poznań i wszystkie największe miasta w Polsce. I to w dźwięk słów premiera z wczorajszej konferencji prasowej, że nie będzie dzielenia na Polskę A, B, C i D.", napisał na swoim profilu facebookowym Piotr Grzelak, zastępca prezydent Gdańska ds zrównoważonego rozwoju.

Władze Gdańska w środę (9 grudnia) wystąpiły do wojewody pomorskiego o dostęp do informacji publicznej w tej sprawie. Jak czytamy na stronie gdańskiego urzędu, wcześniejsze próby uzyskania od wojewody, ministerstwa i kancelarii premiera informacji, jakie są zasady przyznawania funduszy – nie przyniosły rezultatu.

Odsyłano nas z miejsca w miejsce unikając odpowiedzi. Dziś pytam posłów Prawa i Sprawiedliwości ziemi pomorskiej, co zrobili w tym kierunku, żeby miasta Pomorza, Gdańsk, Słupsk, Gdynia otrzymały środki z tego funduszu? Z kim rozmawiali na ten temat? Czy może uczestniczyli w politycznym rozdawnictwie? Mam nadzieję, że decyzja o braku środków dla Gdańska nie wynika z politycznej uznaniowości – mówi wiceprezydent Piotr Grzelak.

Gdańsk pieniądze rządowe chciał uzyskać m.in. na:

  • fragment Nowej Świętokrzyskiej

  • objazd Bramy Nizinnej

  • bezkolizyjny przejazd na Oruni

  • Nowa Warszawska

  • wał przeciwpowodziowy na opływie Motławy

  • łącznik drogowy na ul. Piotrkowskiej

  • kanał ulgi potoku Strzyża


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...