Funkcjonariusz Placówki Straży Granicznej w Gdańsku ujął kierowcę bmw. Mężczyzna doprowadził w Gdyni do kolizji i nie zamierzał się z tego tłumaczyć. Okazało się, że zatrzymany był pod wpływem alkoholu.
– Zaczęło się od uderzenia BMW w bok prywatnego auta, którym 5 grudnia w czasie wolnym od służby podróżował strażnik graniczny. Samochody jechały w tym samym kierunku, do kolizji doszło podczas zmiany pasa ruchu przez kierowcę BMW – czytamy na stronie Morskiego Oddziału Straży Granicznej.
Gdy oba pojazdy zatrzymały się, funkcjonariusz wysiadł z auta i podszedł do sprawcy zdarzenia. Kierowca bmw nie chciał jednak współpracować i wyjaśnić zaistniałej sytuacji. Ruszył „na pełnym gazie”, omal nie potrącając strażnika granicznego.
Mundurowy rozpoczął pościg za mężczyzną, który w pewnym momencie otarł się swoim samochodem o bok kolejnego pojazdu. Tym razem nie udało się mu już uciec, gdyż strażnik natychmiast odebrał mu kluczyki.
– Od sprawcy kierowcy wyczuwalny był zapach alkoholu. Potwierdzili to wezwani na miejsce policjanci, którzy ustalili, że mężczyzna był nietrzeźwy. Dalsze czynności na miejscu zdarzenia przejęła gdyńska Policja – informują służby graniczne.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.