03.04.2020 14:20 32 rp/SM Wejherowo

Kilkadziesiąt mandatów i krew na ulicach. Służby w Wejherowie mają co robić

Fot. SM Wejherowo

Strażnicy miejscy z Wejherowa – od momentu wprowadzenia w Polsce obostrzeń dotyczących wychodzenia w pojedynkę czy zakazu odwiedzania parków – mają pełne ręce roboty. Tylko w ciągu jednego dnia nałożyli 20 mandatów i uczestniczyli w ratowaniu ludzkiego życia.

Choć wprowadzone obostrzenia są powszechnie znane i powielane po kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt razy dziennie przez służby porządkowe patrolujące miasta w całej Polsce, to wciąż są osoby, które do tych przepisów się nie stosują. I – jak zaznaczą strażnicy miejscy – wręcz mówią, że stosować się nie będą. 

Fot. SM Wejherowo

Póki co, strażnicy w ciągu jednego dnia nałożyli za wykroczenia związane z nieprzestrzeganiem tych przepisów 20 mandatów karnych na kwotę 1900 złotych. W jednym przypadku sprawa trafi do Sądu Rejonowego w Wejherowie, a 15 osób pouczono.

Najczęściej notowane w tym zakresie wykroczenia to naruszania zakazu przemieszczania się i spożywanie alkoholu w grupach powyżej dwóch osób – zaznacza Zenon Hinca, komendant Straży Miejskiej w Wejherowie.

Fot. SM Wejherowo

Podczas jednej z takich interwencji strażnicy musieli najpierw udzielić pierwszej pomocy przedmedycznej, tamując krew z rozbitej głowy mieszkańca Łodzi, który później trafił do szpitala. Działania związane z egzekwowaniem wprowadzonych nakazów i zakazów będą prowadzone przez straż miejską, jak podkreśla komendant, codziennie, przez całą dobę. Na opornych nakładane będą mandaty karne, kierowane wnioski do sądu oraz Inspekcji Sanitarno-Epidemiologicznej, która może nałożyć na sprawcę w postępowaniu administracyjnym karę do 30 tysięcy złotych.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24