Zalewane posesje i drogi, zatkane studzienki, unoszący się w mieście nieprzyjemny zapach i większe opłaty za oczyszczanie ścieków. To tylko niektóre problemy, z którymi w przypadku intensywnych opadów deszczu, zmagają się mieszańcy Pucka oraz tamtejszy samorząd. Wkrótce sytuacja ma się jednak zmienić. Miasto szykuje się do wielkiej inwestycji, w ramach której miejską kanalizację ogólnospławną zastąpią sieci kanalizacji deszczowej oraz sanitarnej.
– Męczy nas mocno temat intensywnego deszczu, który coraz częściej pojawia się w regionie i powoduje wiele szkód materialnych, co wpływa również na budżet miasta. W tym roku, z powodu braku kanalizacji deszczowej, wydamy ponad 1,5 miliona złotych, które można wydać na wiele innych inwestycji – podkreśla Hanna Pruchniewska, burmistrz Pucka.
Rozwiązaniem tego problemu ma być podzielenie kanalizacji na sanitarną i deszczową. Dzięki temu będzie ekologiczniej i ekonomiczniej.
– Obecnie w mieście jest w większości kanalizacja ogólnospławna, dlatego ścieki sanitarne są odprowadzane razem z wodami opadowymi do oczyszczalni ścieków w Swarzewie, a płacimy za to wszyscy, jako mieszkańcy – tłumaczy Lucyna Boike–Chmielińska, zastępca burmistrza. – Gdy dostajemy fakturę za oczyszczenie ścieków, to w tym jest również właśnie woda opadowa – dodaje.
[galeria]
Na razie uzyskano dofinansowanie na pierwszy etap przebudowy, która docelowo ma przynieść miastu nawet półtora miliona złotych oszczędności rocznie. Najpierw prace zostaną przeprowadzone w najbardziej awaryjnych punktach. Są to ulice: Zamkowa, Łąkowa, Męczenników Piaśnicy, 1 Maja, Aleja Lipowa i Nowy Świat. Od tych głównych ciągów kanalizacja deszczowa będzie rozbudowywana. Do realizacji przedsięwzięcia niezbędne są jednak środki zewnętrzne.
– Aby zrealizować w całym mieście taką inwestycję, to musielibyśmy na to przeznaczyć prawie 60 milionów złotych. Przy czym nasz tegoroczny budżet wynosi 54 miliony. Jest to więc absolutnie niewykonalne – wyjaśnia Hanna Pruchniewska, burmistrz Pucka.
Realizacja pierwszego etapu inwestycji będzie kosztować około 7 milionów złotych. Koszty uda się pokryć między innymi dzięki 70-procentowemu dofinansowaniu z Regionalnego Programu Operacyjnego dla województwa pomorskiego. Prace związane z tą fazą inwestycji powinny się zakończyć w 2019 roku.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.