31.10.2016 14:37 0 Redakcja / TTM

Foki przestaną być problemem? Rybacy otrzymają rekompensatę

fot. archiwum

W związku z rosnącą populacją fok w Bałtyku oraz stratami, które powodują te ssaki, rybacy będą mogli liczyć na rekompensatę. Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej przeznaczy na ten cel 4 miliony euro.

Jak mówią rybacy, czasem dzielą się z fokami połowem „pół na pół”, a problem utrzymuje się od wielu lat, dlatego ze sporym optymizmem przyjęli informację dotyczącą rekompensaty za poniesione straty.

  • To rozporządzenie mówi, że możemy wejść w program rekompensujący nam straty poniesione wskutek działania ssaków i ptaków chronionych, co jest dla nas bardzo korzystne – tłumaczy Jacek Wittbrodt, prezes Zrzeszenia Rybaków Morskich. - Tak naprawdę to Unia Europejska daje taką możliwość administracjom krajowym, a cały program przewiduje na rekompensaty 4 miliony euro, z czego 3 miliony pochodzą ze środków unijnych, a pozostały milion ze środków krajowych – dodaje.

fot. TTM fot. archiwum fot. TTM fot. archiwum fot. TTM fot. TTM fot. TTM fot. archiwum

Zainteresowani podkreślają jednak, że zanim zmiany realnie wejdą w życie, musi upłynąć co najmniej kilka miesięcy, ponieważ obecnie brakuje odpowiednich procedur.

  • W tej chwili mamy ewidencjonować ryby i sprzęt, który został zniszczony przez ssaki i ptaki. Natomiast procedury, które będą wymagane dla wypłaty odszkodowań, oczekują jeszcze na opracowanie – wyjaśnia Jacek Wittbrodt.

Z raportów przekazywanych przez rybaków do Centrum Monitorowania Rybołówstwa wynika, że największe straty, spowodowane działalnością ssaków, odnotowuje się w Zatoce Puckiej. Problem dotyka przede wszystkim niewielkie jednostki działające w sektorze rybołówstwa przybrzeżnego.

Zdaniem niektórych rybaków rozporządzenie wcale jednak nie rozwiązuje problemu, ponieważ środki mogą okazać się niewystarczające, a liczebność populacji fok wciąż będzie wymagać odpowiedniej regulacji.

  • To jest doraźne rozwiązanie za szkodę wyrządzoną, a kwota nie jest na tyle duża, by zrekompensować wszystkie te straty. Oczekujemy dalszych działań, bo ten problem się rozrasta – mówi Michał Necel, Zrzeszenie Rybaków Morskich z Władysławowa. - Powinniśmy brać przykład z innych państw bałtyckich, które już sobie poradziły z tą plagą fok. My nie mamy nic przeciwko przyrodzie, ale w tej chwili foki są ważniejsze od ludzi – dodaje.

Rybacy starający się o rekompensatę będą musieli przedstawić odpowiednią dokumentację opisująca m.in. gatunek uszkodzonej ryby, wymiar szkody, a także odpowiednie fotografie.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...