31.10.2016 14:37 0 Redakcja / TTM
W związku z rosnącą populacją fok w Bałtyku oraz stratami, które powodują te ssaki, rybacy będą mogli liczyć na rekompensatę. Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej przeznaczy na ten cel 4 miliony euro.
Jak mówią rybacy, czasem dzielą się z fokami połowem „pół na pół”, a problem utrzymuje się od wielu lat, dlatego ze sporym optymizmem przyjęli informację dotyczącą rekompensaty za poniesione straty.
fot. TTM
fot. archiwum
fot. TTM
fot. archiwum
fot. TTM
fot. TTM
fot. TTM
fot. archiwum
Zainteresowani podkreślają jednak, że zanim zmiany realnie wejdą w życie, musi upłynąć co najmniej kilka miesięcy, ponieważ obecnie brakuje odpowiednich procedur.
Z raportów przekazywanych przez rybaków do Centrum Monitorowania Rybołówstwa wynika, że największe straty, spowodowane działalnością ssaków, odnotowuje się w Zatoce Puckiej. Problem dotyka przede wszystkim niewielkie jednostki działające w sektorze rybołówstwa przybrzeżnego.
Zdaniem niektórych rybaków rozporządzenie wcale jednak nie rozwiązuje problemu, ponieważ środki mogą okazać się niewystarczające, a liczebność populacji fok wciąż będzie wymagać odpowiedniej regulacji.
Rybacy starający się o rekompensatę będą musieli przedstawić odpowiednią dokumentację opisująca m.in. gatunek uszkodzonej ryby, wymiar szkody, a także odpowiednie fotografie.