11.11.2015 11:58
0
Redakcja / mł. insp. Wojciech Siółkowski
Tysiąc złotych kary dla ulicznego awanturnika
freeimages.com / jenny w.
Dwa mandaty, po 500 złotych każdy, dla 23-latka z województwa warmińsko-mazurskiego, który podczas pobytu w Gdańsku awanturował się i zaczepiał przechodniów. Mężczyzna był wulgarny i agresywny. Mundurowym skłamał, że nie ma przy sobie dokumentów, a później próbował uciec. Ostatecznie 23-latek trafił na komisariat.
- Sobotni wieczór, godzina 20:30, funkcjonariusze z Referatu I patrolowali Główne Miasto. Przy Zielonym Moście zostali poinformowani przez przechodniów o młodym mężczyźnie, który obok Fontanny Neptuna miał się awanturować i ubliżać wszystkim wokół. Zgłaszający twierdzili, że sprawca jest pijany i bardzo agresywny – relacjonuje Wojciech Siółkowski, młodszy inspektor ds. komunikacji społecznej.
Mundurowi ruszyli we wskazanym kierunku. Po chwili dowiedzieli się, że na ulicy Długiej doszło do kolejnej awantury.
- Na miejscu funkcjonariusze zastali pana, który idealnie pasował do przekazanego im przez przechodniów opisu. Strażnicy chcieli wylegitymować mężczyznę, ten jednak upierał się, że nie ma przy sobie żadnego dokumentu. Podał jedynie nazwę miasta, w którym rzekomo mieszka – informuje młodszy inspektor.
Po chwili mężczyzna rzucił się do ucieczki, jednak po krótkim pościgu został ujęty. Mężczyzna był agresywny i stawiał opór, dlatego mundurowi użyli wobec niego siły fizycznej oraz kajdanek. Podczas przeszukania znaleźli przy zatrzymanym paszport.
- Ostatecznie 23-letni mieszkaniec województwa warmińsko-mazurskiego został przewieziony do komisariatu policji. Tam ustalono, że mężczyzna jest objęty dozorem policyjnym i czeka na rozprawę karną – dodaje Wojciech Siółkowski.
W związku z popełnionymi wykroczeniami, strażnicy ukarali 23-latka dwoma mandatami po 500 złotych każdy: za wprowadzanie w błąd co do swojej tożsamości oraz za zakłócanie spokoju. Mężczyzna oba mandaty przyjął.