12.05.2020 12:30 0 rp/pomorskie.eu

Pogłębia się kryzys na lokalnym rynku pracy

Zdjęcie ilustracyjne/Pixabay.com

Wojewódzki Urząd Pracy w Gdańsku przedstawił szacunkowe dane o rynku pracy w kwietniu br. Już teraz widać, że sytuacja w powiatach puckim i wejherowskim nie wygląda dobrze na tle innych samorządów. Można zaobserwować mechanizmy zwolnień grupowych, maleje też liczba nowych ofert zatrudnienia.

Kilka miesięcy przed wybuchem epidemii COVID-19 rynek pracy na Pomorzu notował same rekordy, m.in. dotyczące małej liczby bezrobotnych, bogactwa ofert zatrudnia i oświadczeń o chęci powierzenia pracy cudzoziemcom. Sytuacja od tego czasu zdążyła się całkowicie zmienić. Z każdym miesiącem pomorscy pracodawcy zgłaszają coraz mniej ofert zatrudnienia. Wstrzymują procesy rekrutacyjne, a nawet rozważają redukcje etatów. W porównaniu z marcem, w kwietniu pracodawcy zgłosili o 2,6 tys. mniej wolnych miejsc pracy, czyli aż o prawie 40 proc.

Fot. Pomorskie.eu

W powicie puckim ofert było w marcu jeszcze ponad pół tysiąca, z kolei w wejherowski – blisko 300. Teraz można liczyć jedynie, odpowiednio, na 140 i niespełna 200.

Kryzys gospodarczy spowodowany przez COVID-19, uderzając bardzo mocno w pracodawców, już w marcu osłabił popytową stronę rynku pracy – mówi Joanna Witkowska, dyrektor WUP w Gdańsku. – W kwietniu widzimy jeszcze mocniejszy spadek liczby wolnych miejsc pracy i aktywizacji zawodowej zgłaszanych do powiatowych urzędów pracy działających w województwie pomorskim.

Fot. Pomorskie.eu

Niemal z tygodnia na tydzień rośnie także liczba osób pozostających bez zatrudnienia. W obu wspomnianych powiatach odnotowano wzrost o ponad pół procent. Osoby zarejestrowane w urzędach pracy nie wyrejestrowują się, gdyż brakuje dla nich ofert. W kwietniu wyrejestrowano z pomorskich PUP-ów tylko 2,2 tys. osób bezrobotnych, czyli o prawie 60 proc. mniej niż w marcu (aż o 75 proc. mniej niż w kwietniu 2019 roku). Największy wzrost stopy bezrobocia odnotowano jednak w powiecie nowodworskim (12,9 proc.). Ogółem na koniec kwietnia status osoby bezrobotnej miało 49 tys. mieszkańców Pomorza.

Pomorskie firmy walczą o przetrwanie, wykorzystując m.in. instrumenty tzw. tarczy antykryzysowej i formy pomocy oferowane przez samorząd województwa pomorskiego. Jeszcze większego wzrostu bezrobocia w regionie można spodziewać się w maju i czerwcu. Dotyczy to między innymi firm usługowych, np. zakładów fryzjerskich i kosmetycznych czy klubów fitness, których działalność została dotknięta jednymi z najdłużej trwających ograniczeń. Dokładne dane z kwietnia można znaleźć pod tym linkiem.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24