04.11.2015 14:40 0 Redakcja
Komitet Praw Dziecka ONZ wzywa Polskę do likwidacji „okien życia”. Zdaniem organu, miejsca te naruszają prawo dzieci do tożsamości. W całym kraju jest kilkadziesiąt takich okien, sześć z nich znajduje się na Pomorzu, a jedno w Rumi. Lokalna społeczność jest oburzona komunikatem wydanym przez ONZ.
Rumskie okno życia powstało 1,5 roku temu. Dziś nie tylko jego istnienie, ale również innych takich miejsc, stoi pod znakiem zapytania. ONZ chce zastąpić ich funkcję anonimowymi porodami. Decyzji sprzeciwia się rzecznik praw dziecka oraz znaczna większość lokalnej społeczności.

Jak podkreślają lokalni działacze, okno życia służy przede wszystkim temu, by kobieta, która nie może samodzielnie wychować dziecka, mogła je anonimowo oddać w dobre ręce. Mimo to ONZ negatywnie oceniło funkcjonowanie okien. Lokalna społeczność jest oburzona tą decyzją.
Pomimo złożoności sytuacji procedura jest zawsze taka sama. Niemowlę trafiające do okna życia niemal od razu trafia pod opiekę lekarzy, gdzie poddawane jest licznym badaniom. Przez 6 tygodni personel szpitala oczekuje na dalsze kroki podejmowane przez matkę. Jeśli rodzicielka nie odbierze maleństwa, to trafia ono do domu małego dziecka lub bezpośrednio do rodziny zastępczej.

Na Pomorzu znajduje się sześć okien życia, które łącznie uratowały życie szóstce dzieci. Miejsca te są ocieplone oraz wyposażone w specjalne urządzenia, alarmujące o pozostawieniu dziecka. Zazwyczaj okna życia ulokowane są przy domach zakonnych, domach dziecka czy szpitalach.
Wszystkie państwa należące do Organizacji Narodów Zjednoczonych otrzymały zalecenia, by wprowadzić inne rozwiązania problemu porzucania przez matki nowo narodzonych dzieci.

fot. TTM