23.10.2015 08:40 0 Redakcja / mat. prasowe
Można je spotkać niemal na każdym kroku – w ogródkach, parkach, a nawet przy drogach. Okazuje się, że mirabelki są najbardziej niedocenionymi i niewykorzystanymi owocami w Polsce. Na Politechnice Gdańskiej trwają prace związane z wykorzystaniem oleju z pestek tych śliwek do celów spożywczych. Może się okazać, że w przyszłości olej z mirabelek zastąpi oliwę z oliwek.
– Przeprowadziliśmy badania na wielu różnych owocach. Najlepszy olej uzyskaliśmy jednak z jąder pestki mirabelki, która nie wymaga specjalnych warunków uprawiania, jest odporna na warunki atmosferyczne i jest jej mnóstwo. Mimo, że rośnie często w trudnych warunkach, to zawsze zachowuje swoje cenne wartości – tłumaczy dr inż. Maria Tynek, współtwórca technologii.
Olej otrzymywany z pestek mirabelek jest bardzo odporny na jełczenie i wysoką temperaturę podczas smażenia. Wykazuje również właściwości prozdrowotne - zawarte w nim składniki mogą zmniejszać stężenie tzw. złego cholesterolu. Do tej pory olej z pestek mirabelek, ze względu na wysoką zawartość trujących związków cyjanogennych, używany był wyłącznie do celów kosmetycznych. Wkrótce może się to zmienić.
– Nasza metoda otrzymywania oleju z pestek mirabelki pozwala na wyeliminowanie w nim związków niebezpiecznych dla ludzkiego organizmu. Dzięki temu może się on stać produktem konkurencyjnym dla wielu azjatyckich olejów, a nawet popularnej oliwy z oliwek – dodają naukowcy.
Jak przekonują naukowcy, olej z mirabelki doskonale sprawdzi się zarówno do sałatek, smażenia domowego i przemysłowego, jak i powlekania suszonych owoców oraz nadania połysku palonej kawie. Kolejną przewagą jest dostępność mirabelek w Polsce. W naszym klimacie krzewy te właściwie nie wymagają pielęgnacji, a ich plantacje byłyby w pełni ekologiczne.
Obecnie trwają rozmowy z producentami zainteresowanymi wdrożeniem i produkcją oleju ze śliwki mirabelki. Jednocześnie prowadzone są prace nad kolejnymi produktami z wykorzystaniem innych dziko rosnących owoców.