19.01.2026 13:01 1 OR
Wpis jednego ze świadków potrącenia opublikowany w mediach społecznościowych poruszył użytkowników sieci i wywołał gorącą dyskusję. Chodzi o zdarzenie, do którego miało dojść w sobotę, 17 stycznia, około godziny 18:20 przy ulicy Staszica w Wejherowie.
Z relacji autora posta wynika, że kierowca samochodu potrącił młodą dziewczynę. Jak twierdzi świadek, poszkodowana miała po chwili oddalić się o własnych siłach, a kierowca odjechać. Żadne służby ratunkowe nie zostały wezwane bezpośrednio po zdarzeniu.
Autor wpisu nie kryje zaniepokojenia całą sytuacją. W poście podkreśla, że jego zdaniem na miejsce powinna zostać wezwana karetka pogotowia oraz policja, aby sprawdzić stan zdrowia dziewczyny i trzeźwość kierującego. Zapowiedział również gotowość do złożenia zeznań jako świadek i zaapelował o udostępnianie wpisu w celu dotarcia do poszkodowanej oraz innych osób, które mogły widzieć zdarzenie.
Post szybko obiegł lokalne media społecznościowe i wywołał falę komentarzy. Część internautów chwaliła postawę świadka, doceniając fakt, że próbuje nagłośnić sprawę i pomóc po czasie. Inni zarzucali mu brak zdecydowanej reakcji w chwili zdarzenia.
— Facet chce jakkolwiek pomóc, a wy go od razu mieszacie z błotem. Ciekawe, jakbyście wy byli w takiej sytuacji — napisała Nikola.
Z kolei Beata zwróciła uwagę na konieczność natychmiastowego działania:
— Powinieneś wezwać służby na miejscu i pogotowie — pisze internautka.
O sprawę zapytaliśmy funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie. Jak informuje asp. Karolina Pruchniak, rzeczniczka prasowa KPP, funkcjonariusze podjęli czynności po zapoznaniu się z wpisem w mediach społecznościowych.
— Funkcjonariusze prowadzą procedury mające na celu ustalenie okoliczności tego zdarzenia — przekazuje asp. Pruchniak.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.