27.06.2019 08:55 13 mike

Mieszkańcy, wbrew woli radnych, sprzeciwiają się sprzedaży gminnej działki

Fot. Daniel Zaputowicz/TTM

Mieszkańcy Przetoczyna mówią stanowcze „nie” dla sprzedaży działki przy ulicy Pomorskiej 14, która według nich stanowi kulturalne centrum miejscowości. Taką możliwość podczas ostatniej sesji dali wójtowi gminni radni, którzy przegłosowali uchwałę o możliwości sprzedaży gruntu.

W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że dla wielu mieszkańców Przetoczyna całe życie kulturalne i rozrywkowe odbywa się właśnie na spornej działce, liczącej ponad 10 tysięcy metrów kwadratowych. Na tyłach działki znajduje się boisko szkolne, są garaże i plac zabaw. Jest to więc miejsce, z którego korzystają praktycznie wszyscy – starsi i młodsi mieszkańcy miejscowości. Nic dziwnego, że ewentualna sprzedaż gruntu budzi wiele emocji i głosów sprzeciwu.

Mamy tutaj festyny, mieliśmy Noc Kupały, która była wielkim wydarzeniem i sukcesem, był też „Zlot Malucha”. Przez tę działkę przechodzą pielgrzymi, którzy idą do Częstochowy 27 lipca. I tutaj ich przyjmujemy – mówi Ewa Kleszczewska, sołtys Przetoczyna.

Fot. Daniel Zaputowicz/TTM

Fot. Daniel Zaputowicz/TTM

Fot. Daniel Zaputowicz/TTM

Mimo dużego znaczenia tego terenu dla lokalnej społeczności, rada gminy dała wójtowi możliwość jego sprzedaży. To może budzić niepokój, ponieważ potencjalna transakcja będzie jak najbardziej zgodna z prawem. Pod petycją do wójta w sprawie wycofania uchwały podpisało się 180 osób.

Na sesji zgłosiłam wniosek, żeby rada wyłączyła ten punkt o sprzedaży działki – wyjaśnia Beata Baranowska, radna gminy Szemud.

Fot. Daniel Zaputowicz/TTM

Fot. Daniel Zaputowicz/TTM

Tak się jednak nie stało, a uchwała weszła więc w życie. Sam wójt nie mówi o chęci zbycia całości terenu, a wyłączeniu z działki jak najmniejszej części zawierającej budynek i sprzedaży znajdujących się w niej mieszkań. Pewności nie ma, czy w ogóle dojdzie do zbycia samych lokali na preferencyjnych warunkach dla obecnych mieszkańców. Wszystko jest związane z kosztami koniecznego remontu.

Można znaleźć milion złotych, do tego pewnie dojdą kosztorysy, wynająć mieszkańcom lokale, a przez ten czas przeprowadzić remont. Taka możliwość też jest brana pod uwagę – zaznacza Ryszard Kalkowski, wójt gminy Szemud.

Fot. Daniel Zaputowicz/TTM

Fot. Daniel Zaputowicz/TTM

Fot. Daniel Zaputowicz/TTM

Na razie, zgodnie z zapewnieniami wójta, nikt nie musi się martwić zarówno o dach nad głową, jak i przede wszystkim o zaplecze do działań społecznych. Wójt zapewnia, że taka przestrzeń musi być zachowana lub zaadaptowana w innym, lepszym miejscu. Temat jest więc rozwojowy i pozostaje liczyć na dobre intencje włodarzy oraz na to, że zadbają oni, aby mieszkańcy mieli się gdzie spotykać i aktywnie spędzać czas.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24