12.03.2019 13:40 14 mike

Mija 74. rocznica zakończenia II wojny światowej w Wejherowie

Fot. Damian Klechowicz/TTM

Niezależnie od ocen historyków, jedno nie ulega wątpliwości – 12 marca 1945 roku dla Wejherowa zaczęła się nowa epoka. Dla części mieszkańców oznaczała ona wyzwolenie spod jarzma okupacji hitlerowskiej; dla innych stała się zaczątkiem nowej niewoli, niesionej na sowieckich bagnetach. Tradycyjnie już tego dnia wspominane są osoby, które oddały swoje życie, walcząc z niemieckim najeźdźcą.

Ta rocznica zawsze wywołuje sporo kontrowersji. Natomiast nie da się dyskutować z obiektywnymi faktami historycznymi. Te są takie, że 12 marca 1945 roku zakończyła się II wojna światowa w Wejherowie. Polskim i radzieckim oddziałom udało się wyprzeć niemieckiego okupanta poza granice miasta. Skończył się pewien etap tragicznej, współczesnej historii, znaczonej krwią Polaków i Kaszubów poległych na Ziemi Wejherowskiej, w tym pomordowanych w Lasach Piaśnickich.

Hitlerowska okupacja Wejherowa trwała od 9 września 1939 roku. Przez pięć lat mieszkańcy miasta byli poddani akcji eksterminacyjnej. Masowe egzekucje, wysiedlenia i wywózki do obozów pracy, śmierć za drutami obozów koncentracyjnych – tak wyglądała codzienność ludności polskiej. Nazwę miasta zmieniono na „Neustadt”, a ulice nosiły imiona niemieckich dygnitarzy państwowych i partyjnych. Eliminowano przejawy oraz dorobek kultury polskiej i kaszubskiej. Tak było aż do marca 1945 roku.

Wejherowo zostało wyzwolone przez II Front Białoruski, dowodzony przez marszałka Rokossowskiego. Trzeba przypomnieć, że dwa miesiące wstecz ofensywa radziecka rozpoczęła walki o wyzwolenie Polski północnej. Pamiętajmy, że w tym czasie wybrzeże Morza Bałtyckiego było zajęte przez wojska niemieckie. Po przełamaniu frontu niemieckiego, dokładnie 3 marca 1945 roku, marszałek Rokossowski otrzymał zadanie wyzwalania tych terenów, w kierunku Gdyni i Gdańska – wspomina Stanisław Harasiuk, przewodniczący Rady Kombatantów przy Staroście i Prezydencie Miasta Wejherowa. – W ciągu kilku dni wojska marszałka Rokossowskiego dotarły do Wejherowa. Dla 11 marca skoncentrowały się w rejonie Bolszewa. Tam przybyła też I Brygada Pancerna im. Westerplatte. Po południu przystąpiono do wyzwalania miasta. Walki rozpoczęły się wieczorem i trwały aż do rana. Niemieccy żołnierze zostali rozgromieni, a część wycofała się w stronę Redy – dodaje.

Koniec II wojny światowej dla setek Pomorzan nie oznaczał kresu walki o niepodległość. Ta, z którą mieli do czynienia przez pierwsze powojenne lata, często oznaczała zderzenie ze stalinowskim terrorem i aparatem represji. W katowniach UB ginęli prawdziwi patrioci, który nie zgadzali się na umacnianie władzy ludowej.

Fot. Damian Klechowicz/TTM Fot. Damian Klechowicz/TTM Fot. Damian Klechowicz/TTM Fot. Damian Klechowicz/TTM Fot. Damian Klechowicz/TTM Fot. Damian Klechowicz/TTM Fot. Damian Klechowicz/TTM Fot. Damian Klechowicz/TTM Fot. Damian Klechowicz/TTM Fot. Damian Klechowicz/TTM

Tradycyjnie już oficjalne uroczystości z udziałem władz Wejherowa odbyły się we wtorek (12 marca), w Parku Kaszubskim, pod czołgiem przy ulicy Strzeleckiej, który poświęcono żołnierzom I Brygady Pancernej poległym w walce o wyzwolenie Pomorza oraz na cmentarzu. Kwiaty złożono m.in. na grobach żołnierzy I Morskiego Pułku Strzelców.

Wspominamy bardzo ważny dzień w historii Wejherowa – zakończenia działań wojennych i końca faszyzmu na terenie miasta. Był to bardzo trudny okres w historii. Wejherowo, podobnie jak cała Polska i Europa, wpisało się w te wydarzenia. Wspominamy ludzi, którzy w tym czasie oddali swoje życie – podsumowuje Arkadiusz Kraszkiewicz, zastępca prezydenta Wejherowa.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24