Pierwsze 10 minut zaważyło na tym, że Gryf porażką zakończył drugi sezon w II lidze. Goście jak już uderzali na bramkę żółto-czarnych to były to strzały przynoszące piękne bramki. O takich golach zwykło się mówić „bramki życia”. Dla Gryfa po raz kolejny trafił Rafał Siemaszko.
Żółto-czarni już po 10 minutach musieli zacząć odrabiać stratę dwóch goli. Szczególnie drugi gol był niezwykłej urody. Doświadczony zawodnik gości Jarosław Piskorz wykonywał rzut rożny. Piłka wybita przez zawodników Gryfa znów trafiła pod nogi pomocnika gości, a ten niewiele się zastanawiając z ostrego kąta uderza na bramkę Wiesława Ferry. Piłka wylądowała w samym okienku bramki, ku zaskoczeniu chyba nawet samego strzelca.
Żółto-czarni długo nie mogli otrząsnąć się z szybkiego prowadzenia gości, ale niedzielnego meczu nie powinni przegrać. Dwie kapitalne okazje miał Łukasz Pietroń. Rafał Siemaszko trafił w słupek. Dopiero w 84 minucie napastnik Gryfa dopiął swego i zdołał pokonać bramkarza Błękitnych.
Gryf Wejherowo - Błękitni Stargard Szczeciński 1:2 (0:2)
Bramki: 0:1 - Sebastian Inczewski (8), 0:2 - Jarosław Piskorz (12), 1:2 - Rafał Siemaszko (84)
Gryf: Ferra (46 Szlaga) - Kowalski, Kostuch, Skwiercz, Brzuzy (59 Felisiak) - Szymański, Osłowski - Dąbrowski (76 Miszka), Pietroń, Stefanowicz - Siemaszko