Mimo prowadzenia aż czterema punktami na początku pierwszej połowy Tytanom nie udało się utrzymać dobrej passy do końca spotkania. Ostatecznie przegrali z NLO SMS II Gdańsk 30:36.
Początek meczu zapowiadał się obiecująco. W pierwszych minutach Tytani prowadzili aż czterema punktami, złożyło się na to kilka dobrych akcji w ataku i świetna gra bramkarza, Szymona Cholchy. Kilka chwil później gra wyrównała się i tak do końca pierwszej połowy. Do szatni zawodnicy odeszli przy wyniku: 14:15 dla dla gości.
Już początek drugiej połowy nie był szczęśliwy dla wejherowskich szczypiornistów. Z minuty na minute różnica bramek powiększała się na niekorzyść Tytanów. Błędy w obronie i nieskutecznie przeprowadzone ataki przesądziły wynik meczu. Mimo pełnej mobilizacji w ostatnich minutach, nie udało się odrobić strat. Ostatecznie spotkanie skończyło się sześciopunktową przewagą zespołu z Gdańska.
Jak mówił trener Tytanów, Piotr Rembowicz o takim wyniku zadecydowały przede wszystkim braki kadrowe. W tym sezonie kilku zawodników wykluczyły z gry poważne kontuzje.
Kolejny mecz Tytani zagrają za tydzień z Koroną Koronowo.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.