Dłuższa obserwacja psychiatryczna. Takie wnioski płyną od biegłych psychitartów w sprawie tragedii do której doszło w Słupsku z byłym już dzisiaj funkcjonariuszem SOP.
Jak przekazała Prokuratura Okręgowa w Słupsku, powołani w sprawie biegli psychiatrzy przeprowadzili jednorazowe badanie ambulatoryjne mężczyzny. Eksperci uznali jednak, że na tym etapie nie są w stanie jednoznacznie ocenić jego poczytalności w chwili popełnienia zarzucanych czynów. W związku z tym wskazali na konieczność przeprowadzenia dłuższej obserwacji psychiatrycznej.
Prokurator prowadzący sprawę skierował do Sądu Okręgowego w Słupsku wniosek o umieszczenie podejrzanego na czterotygodniowej obserwacji w warunkach szpitalnych. Posiedzenie sądu w tej sprawie zaplanowano na 9 czerwca. Wcześniej zdecydowano o przedłużeniu tymczasowego aresztowania 44-latka do 25 lipca 2026 roku.
Śledczy dysponują również wynikami badań toksykologicznych. Jak poinformowała prokuratura, nie wykazały one obecności alkoholu, narkotyków ani innych substancji psychoaktywnych w organizmie podejrzanego w momencie zdarzenia.
Materiał dowodowy w tej sprawie jest sukcesywnie uzupełniany i znajduje się w aktach postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Słupsku.
W lutym przedstawiciele Służby Ochrony Państwa poinformowali natomiast o wydaleniu mężczyzny ze służby.
Do samego zdarzenia doszło 26 stycznia 2026 roku wieczorem w jednym z mieszkań przy ulicy Bałtyckiej w Ustce. Policja została wezwana przez sąsiadów zaniepokojonych hałasami i krzykami dobiegającymi z lokalu.
Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 44-letni mężczyzna zaatakował nożem członków swojej rodziny oraz siebie. W wyniku zdarzenia rannych zostało pięć osób. Pomimo reanimacji nie udało się uratować 4-letniej dziewczynki. Pozostali poszkodowani trafili do szpitali, a sprawca został zatrzymany przez policję i przewieziony pod nadzorem medycznym do placówki leczniczej.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.