27.04.2026 10:01 0 OR
Silny wiatr, wysoka fala i nagłe zgłoszenie: „mężczyzna zniknął pod wodą”. W takich sytuacjach nie ma miejsca na wahanie. W piątek, 24 kwietnia po południu patrol wodny policji z Gdańska ruszył w stronę plaży nr 48 w Brzeźnie, gdzie rozgrywała się walka o ludzkie życie.
Zgłoszenie wpłynęło o godzinie 14:58. Już siedem minut później funkcjonariusze byli na miejscu. Na brzegu plażowicze prowadzili resuscytację mężczyzny, który wcześniej wszedł do wody i nagle zniknął pod powierzchnią.
Policjanci natychmiast przejęli działania ratunkowe. Rozpoczęli RKO, podłączyli defibrylator AED i kontynuowali akcję do momentu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego. W takich chwilach liczy się każda sekunda – precyzja, doświadczenie i opanowanie.
Dla jednego z uczestników akcji był to wyjątkowy moment. Posterunkowy Jakub Grudziński pełnił właśnie swoją pierwszą służbę na wodzie po ukończeniu szkolenia podstawowego. Od razu został rzucony w sam środek dramatycznej sytuacji. Mimo to zachował zimną krew i skutecznie wspierał swojego partnera, młodszego aspiranta Artura Kiebicza.
Po kilkunastu minutach walki o życie mężczyzna został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego i przetransportowany do szpitala.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.