Okres kampanii wyborczej to czas wzmożonej aktywności politycznej, ale też emocji i sporów. Coraz częściej dochodzi w tym czasie do przypadków niszczenia lub zrywania materiałów wyborczych – w tym plakatów i banerów. Choć niektórym wydaje się to błahym wykroczeniem, polskie prawo przewiduje za takie działanie konkretne kary.
Zgodnie z art. 67 § 1 Kodeksu Wykroczeń, kto bez zgody uprawnionego podmiotu umieszcza ogłoszenie, plakat, apel, ulotkę, napis lub rysunek w miejscu publicznym, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1 500 złotych albo karze nagany. Jednak w czasie kampanii wyborczej obowiązują dodatkowe przepisy, zawarte w ustawie Kodeks wyborczy (Dz.U. z 2011 r. Nr 21, poz. 112 z późn. zm.).
Zgodnie z art. 109 § 1 tej ustawy: — Kto, w związku z wyborami, niszczy, uszkadza, usuwa lub przerabia plakaty, hasła wyborcze lub inne materiały wyborcze podlega karze grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 — czytamy w przepisach
To oznacza, że zrywanie, zamalowywanie czy przerabianie plakatów wyborczych może zostać zakwalifikowane jako przestępstwo, jeśli czyn ten ma znamiona umyślnego działania przeciwko kampanii wyborczej.
Te przepisy złamał 49-letni gdańszczanin, który w Sopocie zrywał plakaty promujące jednego z kandydatów, za co w sopockiej komendzie usłyszał zarzuty.
— 2 kwietnia w godzinach wieczornych na terenie Sopotu doszło do bezprawnego usunięcia plakatów wyborczych jednego z kandydatów na urząd Prezydenta RP. Dzięki intensywnej pracy sopockich kryminalnych oraz analizie zapisów kamer monitoringu, ustalone zostały personalia sprawcy w wyniku czego 49-letni mieszkaniec Gdańska usłyszał wczoraj w Komendzie Miejskiej Policji w Sopocie zarzut z art. 67 par. 1 Kodeksu Wykroczeń — informuje podkom. Lucyna Rekowska, rzecznik prasowy KMP w Sopocie
Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Za popełnione wykroczenie grozi mu kara grzywny a nawet aresztu.
W czasie kampanii wyborczej komitety wyborcze mają prawo do umieszczania plakatów i banerów w miejscach do tego przeznaczonych – za zgodą właściciela terenu, gminy lub instytucji. Nielegalne wieszanie również podlega karze, jednak niszczenie już zawieszonych materiałów – nawet w dobrej wierze – jest bezprawne. W praktyce najczęściej kończy się na mandacie lub wniosku o ukaranie do sądu, jednak rejestracja incydentu przez monitoring lub świadków może zwiększyć wagę zarzutów.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.