Popłynie, by zebrać pieniądze na zakup łóżek dla rodziców małych pacjentów

czwartek, 14 lipca 2022, 08:00
Fot. mat. pras.
Fot. mat. pras.

Rumianin Piotr Biankowski, po zeszłorocznym spektakularnym przepłynięciu kanału La Manche, w tym roku zmierzy się m.in. z Loch Ness. Podejmie tę próbę jako pierwszy Polak w historii. Ma do przebycia 37 km w akwenie głębokim na 230 metrów. Wszystko po to, by zebrać środki na łóżka dla rodziców do działających w strukturach „Szpitali Pomorskich” oddziałów pediatrycznych, w tym w Szpitalu św. Wincentego a Paulo w Gdyni.

[galeria]

Loch Ness to słynne malownicze jezioro, zaliczane przez Marathon Swimming Hall of Fame do jednego z 13 najtrudniejszych do pokonania wpław oraz jednego z 3 najbardziej „potwornych” jezior na świecie. Jest największym objętościowo zbiornikiem słodkowodnym na Wyspach Brytyjskich. Swoim kształtem przypomina rzekę: jest długie i wąskie, w najszerszym miejscu liczy zaledwie 2,7 km. Jego wody mają kolor ciemnej rdzy i bardzo niską przejrzystość z powodu torfu wypłukiwanego przez deszcze z okolicznych wzgórz. Ale to nie wielkość, kształt czy kolor wody przyciąga miliony turystów z całego świata. Swoją sławę zawdzięcza Nessie, najsłynniejszemu chyba potworowi na świecie. Każdego interesuje, co ukrywało się lub ukrywa w mętnych wodach jeziora.

– Gdy byłem w Dover, przestraszyłem się foki. Nie wiem więc co będzie w Loch Ness. Jak zareaguje, gdy płynąc zahaczę o jakiś konar. Przecież to może być ten potwór – żartuje Biankowski na chwilę przed startem.

Czytaj również: Udało się! Rumianin przepłynął kanał La Manche

Swoje treningi prowadził po okiem tych samych specjalistów, którzy przygotowali go do przepłynięcia La Manche. Choć to słodkowodne jezioro, a nie otwarte morze, to wymagania są dość podobne.

— Biankowskiemu będzie towarzyszyć łódź ze wsparciem oraz obserwatorem, który przestrzega nielicznych, ale surowych reguł. Aby próba została oficjalnie uznana, pływak może być ubrany jedynie w kąpielówki, okularki i pływacki czepek. Nie może dotykać łodzi, więc jego ekipa rzuca mu jedzenie i napoje w butelkach. Bardzo trudno je złapać, zwłaszcza gdy nie czuje się już rąk - informuje Fundacji Ronalda McDonalda

Temperatura wody waha się bowiem w granicach między 15 a 17 stopni Celsjusza, ale tylko na powierzchni. Nanoszony torf powoduje, że promienie słoneczne nie docierają w głąb, przez co woda osiąga tylko 6-8 stopni

– Niska temperatura wody, ograniczona widzialność i odległość do przepłynięcia powodują, że może to być najtrudniejsza przeprawa, jaką dotychczas podjąłem – podkreśla Piotr Biankowski. – Zajmie od 13 do 17 godzin. Nie mogę korzystać z pianki, więc przed zimnem chronić mnie będzie jedynie lanolina – mieszanina tłuszczu z wełny owczej i wazeliny. Moją próbę podejmę między 17 a 22 lipca. Konkretna data uzależniona będzie od pogody.

Piotr Biankowski to były rugbista Arki Gdynia, dziś triathlonista i jeden z najlepszych na świecie pływaków ekstremalnych. Ma na swoim koncie m.in. pokonanie Lodowej Mili (w temperaturze 1,2 ℃), brązowy medal mistrzostw świata i trzecie miejsce w pucharze świata w sezonie 2019/20. Jest niewątpliwym mistrzem w lodowym pływaniu, przełamującym bariery zimna, wytrzymałości, szybkości. Organizuje zawody Gdynia Winter Swimming Cup, w których startuje światowa czołówka zawodników specjalizujących się w zimowym pływaniu ekstremalnym.

Próbę przepłynięcia Loch Ness podjął dla uczczenia dwudziestolecia działalności Fundacji Ronalda McDonalda, której jest ambasadorem. Jego pływackiemu wyzwaniu towarzyszy zbiórka środków na zakup łóżek dla rodziców, które trafią do „Szpitali Pomorskich”, które mają oddziały dziecięce m.in. w szpitalach w Gdyni i w Wejherowie.

– Dzięki coraz większemu zaangażowaniu darczyńców indywidualnych zmieniamy rzeczywistość publicznych szpitali dziecięcych – zaznacza Katarzyna Rodziewicz, Dyrektor wykonawcza i Prezes Zarządu Fundacji Ronalda McDonalda. - Wiemy, że zmiana warunków pobytu rodzica z dzieckiem w szpitalu jest możliwa i zaczyna się od łóżka. Dobra jakość snu mamy i taty zawsze przekłada się na samopoczucie dziecka i atmosferę na oddziale.

Łóżka są rozkładane, wygodne, łatwe do czyszczenia i bardzo potrzebne w szpitalnej codzienności, co zgodnie podkreślają pielęgniarki i lekarze. W ciągu dnia można je złożyć i jako fotel zajmują mniej miejsca, a wieczorem zamienić w wygodne miejsce do spania. Rodzice hospitalizowanych dzieci doceniają jakość snu i stałą obecność przy hospitalizowanym dziecku.

– W ubiegłym roku wyremontowaliśmy Oddział Pediatryczny w Szpitalu św. Wincentego a Paulo w Gdyni, w którym leczymy najmłodszych mieszkańców miasta i okolic – mówi Jolanta Sobierańska-Grenda, prezes Zarządu „Szpitali Pomorskich”. – Większość sal jest wyposażonych w nowoczesne fotele dla rodziców, ale chcielibyśmy by zagościły one we wszystkich pomieszczeniach. Cieszymy się, że ta niecodzienna, ale bardzo cenna inicjatywa Pana Piotra przybliży nas do tego celu.

Każdy może wesprzeć tę akcję na zrzutka.pl/z/biankowski.

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.

Wiadomości

Nerwowo pilnował walizki. Policjanci znaleźli w niej broń, kokainę i dziesiątki porcji narkotyków
czwartek, 5 listopada 2026

Nerwowo pilnował walizki. Policjanci znaleźli w niej broń, kokainę i dziesiątki porcji narkotyków

Groźny upadek rowerzysty na wiadukcie. Nie zdążył wypiąć butów
czwartek, 5 listopada 2026

Groźny upadek rowerzysty na wiadukcie. Nie zdążył wypiąć butów

Jak przyjmować płatności cykliczne w internecie: przewodnik dla właścicieli małych firm cyfrowych
Materiał partnera
Nowe
czwartek, 5 listopada 2026

Jak przyjmować płatności cykliczne w internecie: przewodnik dla właścicieli małych firm cyfrowych

Wielka akcja ratowania węgorzy. Blisko 9 ton ryb przetransportowano do Bałtyku
czwartek, 5 listopada 2026

Wielka akcja ratowania węgorzy. Blisko 9 ton ryb przetransportowano do Bałtyku

18-latek rozbił fiata na ogrodzeniu. Był pijany i nie miał prawa jazdy
czwartek, 5 listopada 2026

18-latek rozbił fiata na ogrodzeniu. Był pijany i nie miał prawa jazdy

Zablokował drzwi i ruszył do ucieczki. Szaleńczy pościg przez miasto
czwartek, 5 listopada 2026

Zablokował drzwi i ruszył do ucieczki. Szaleńczy pościg przez miasto

Wielkie inwestycje, rosnące koszty i przyszłość lokalnych firm. Przedsiębiorcy spotkają się w Wejherowie
czwartek, 5 listopada 2026

Wielkie inwestycje, rosnące koszty i przyszłość lokalnych firm. Przedsiębiorcy spotkają się w Wejherowie

Gmina Luzino: Zielarki zabiorą uczestników w  podróż po jesiennym lesie
czwartek, 5 listopada 2026

Gmina Luzino: Zielarki zabiorą uczestników w podróż po jesiennym lesie

Około 70 osób na manifestacji. 'Światełko dla Trybunału Konstytucyjnego'
Nowe
czwartek, 5 listopada 2026 10

Około 70 osób na manifestacji. 'Światełko dla Trybunału Konstytucyjnego'

„Kuchenne rewolucje” w Trójmieście. Magda Gessler rusza na pomoc pizzeri
czwartek, 5 listopada 2026 3

„Kuchenne rewolucje” w Trójmieście. Magda Gessler rusza na pomoc pizzeri

Nasze kamery

Zobacz wszystkie →