08.06.2021 11:00 10 PM/TTM

Co dalej z oddziałem położniczym w puckim szpitalu?

Fot. archiwum

Nie wiadomo co dalej z Oddziałem Ginekologiczno-Położniczym w puckim szpitalu. Jak mówią władze powiatu oddział jest nierentowny, brakuje lekarzy specjalistów i jest coraz mniej porodów. Apel w tej sprawie wystosowała burmistrz Pucka, która pisze między innymi: „Nie wyobrażam sobie, by stracić szanse na poród w Pucku.”

Pucki Szpital od 1 czerwca przestał być covidowym. Obecnie do pracy wracają kolejne jednostki. Jak mówią władze szpitala, powrót do tzw. „normalnego funkcjonowania” to proces. Szpital przechodzi obecnie prace porządkowe, remontowe czy reorganizacyjne. W związku z tym zapowiedziano, że od czerwca przyjęcia na Oddział Położniczo-Ginekologiczny oraz Oddział Neonatologii nie zostaną wznowione.

Z 1200 porodów w szczycie, kiedy szpital był oblegany zeszliśmy do ponad 400. W położnictwie jest tak, że każdy poród jest osobno płacony przez NFZ i w efekcie ten oddział zaczął popadać w problemy. Na to się niestety nałożyło kilka problemów związanych z błędami lekarskimi. Dzisiaj ponosimy za to duże konsekwencje, ponieważ kilka przegranych procesów obciąża szpital i to są milionowe kwoty, właśnie z tego oddziału. I to były powody, dla których ten oddział było bardzo trudno otworzyć. Kolejny problem to sposób finansowania tych oddziałów, który powoduje, że niezwykle trudno jest go utrzymać – on przynosi bardzo konkretne straty - mówił w programie TTM „Z pierwszej ręki” starosta pucki Jarosław Białk.

Kolejna przeszkoda to brak personelu.

W momencie kiedy zostaliśmy nazwani szpitalem covidowym to odeszła ta część personelu, która mogła funkcjonować prywatnie gdzie indziej, czyli odeszli wszyscy ginekolodzy i pediatrzy. Zostali lekarze interniści i cała chirurgia – bo na niej chcemy budować przyszłość puckiego szpitala – dodaje Jarosław Białk.

Oddziału położniczego broni burmistrz Pucka, która wystosowała specjalny apel.

Tutejszy powiat pucki latem jest zakorkowany. Jak dotrzeć ma mieszkanka Jastarni do Wejherowa w razie nagłej akcji porodowej? Czy dojeżdżając do puckiego szpitala zapewni się karetkę na sygnale do Wejherowa? (...) Władze samorządowe Miasta Pucka deklarują chęć współpracy ze Starostwem Powiatowym w Pucku i Szpitalem Puckim w sprawie funkcjonowania Oddziału Ginekologiczno-Położniczego – czytamy w apelu Hanny Pruchniewskiej.

Burmistrz Pucka zapowiedziała, że miasto jest gotowe partycypować w kosztach utrzymania oddziału, by jak mówi, w Pucku nadal mogły rodzić się dzieci.

Musi być szansa na wskazanie Pucka jako miejsca urodzenia - apeluje burmistrz.

Pucki szpital czeka teraz kilka dużych inwestycji – termomodernizacja, która wykonana zostanie w etapach, a także budowa bloku operacyjnego. W związku z remontem szpital nie wznowi przyjęć na Oddziale Pediatrii.

Oprócz tego trwają rozmowy, pokłosiem których w puckim szpitalu powstać ma Ośrodek Środowiskowej Opieki Psychologicznej i Psychoterapeutycznej dla Dzieci i Młodzieży oraz Oddział Rehabilitacji.

Czy oddziały powrócą, póki co nie wiadomo, ale zainterweniować postanowili także mieszkańcy i utworzyli internetową petycję dotyczącą przywrócenia oddziału położniczo-ginekologicznego w Pucku, pod którą na ten moment podpisało się ponad 1000 osób.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24