13.01.2021 18:30 0 WH

Historia hali przy ul. Szystowskiego w Pucku

Źródło: Facebook/Hanna Pruchniewska

Po drugiej wojnie światowej obok dawnej Bazy Morskiego Dywizjonu Lotniczego pojawiły się Puckie Zakłady Mechaniczne. Wielu mieszkańców miasta kojarzy tę halę jako salę widowiskowo – sportową, gdzie odbywały się bale karnawałowe, studniówki i inne zabawy. Teraz w planach jest stworzenie Puckiego Centrum Kultury, które pełniłoby funkcję kina czy sali tanecznej. Przybliżymy Państwu historię tej niezapomnianej pozycji na mapie Pucka w ramach cyklu historycznego „Kaszuby wczoraj – Kaszuby dzisiaj”.

1 lipca 1920 roku powstała pierwsza Baza Lotnictwa Morskiego, która mieściła się w Pucku. Warto zwrócić uwagę, że w tym miejscu była dawniej jednostka niemiecka. Były tam m.in. koszary, pole wzlotów, hangary, basen dla wodnopłatowców oraz droga do ich przetaczania. Morski Dywizjon Lotniczy funkcjonował do wybuchu wojny – w 1939 roku. 1 września, w czasie niemieckiego nalotu zginął komandor Edward Szystowski – dowódca MDLot. Ku jego pamięci została nazwana ulica, gdzie teraz są hangary po dawnej bazie oraz Muzeum i hale po byłych zakładach produkcyjnych przy Urzędzie Skarbowym.

Fotografia lotnicza z panoramą Pucka i widoczną w oddali bazą Morskiego Dywizjonu Lotniczego, lata 20. XX w., zbiory Muzeum Ziemi Puckiej

W 1953 roku powołano Puckie Zakłady Mechaniczne i produkowano pierwsze wysokoprężne zespoły napędowe.

Fotografia lotnicza terenu bazy Morskiego Dywizjonu Lotniczego, Puck, lata 20.XX w., zbiory Muzeum Ziemi Puckiej

Mieszkańcy Pucka nazywają to cały czas halą PZM-owską. Przez długie lata była ona częścią kompleksu Puckich Zakładów Mechanicznych. Powstały po drugiej wojnie światowej i były kultowe. W szczytowym momencie pracowało tutaj tysiąc pracowników, w tym mój tata. Wszystkie rodziny były w jakimś stopniu związane z PZM – wyjaśnia Hanna Pruchniewska, burmistrz Pucka.

Wspomniana hala funkcjonowała jako sala widowiskowo – sportowa PZM. Odbywały się tam wielkie uroczystości i zabawy m.in. bale karnawałowe i studniówki. Było to też miejsce wydarzeń sportowych, tutaj trenowali siatkarze.

Na scenie gościł także Lech Wałęsa, który przyjechał na zaproszenie Solidarności, tuż przed objęciem prezydentury. Były też bale i studniówki oraz inne imprezy. Sama miałam tam swoją studniówkę. Była też pracownicza stołówka i pyszne obiady, które trafiały do wielu domów. Pamiętam z dzieciństwa. A jeszcze przed tym wszystkim odbywały się tam zjazdy partyjne – wspomina burmistrz.

Źródło: Facebook/Hanna Pruchniewska

Na przestrzeni lat zmieniał się profil produkcji Puckich Zakładów Mechanicznych. W późniejszych latach tworzono silniki okrętowe, zaprojektowano przekładnię redukcyjno – nawrotną. Na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych zaczęto produkować morskie zespoły napędowe. Puckie Zakłady Mechaniczne nawiązały także współpracę z Zakładami Przemysłu Metalowego H. Cegielski w Poznaniu. Wraz z transformacją w Polsce w latach dziewięćdziesiątych, państwowe przedsiębiorstwa i zakłady uległy prywatyzacji.

W trakcie przemian gospodarczych Puckie Zakłady Mechaniczne zostały postawione w stan likwidacji. Przez kilka lat urzędował tam likwidator zakładów. W 1995 roku halę zakupił prywatny przedsiębiorca. Do 2006 roku montowano tam metalowe pojemniki do śmieci. Były sprzedawane w całej Europie i dalej są produkowane, ale już nie w Pucku. Następnie urządzono spawalnię do prefabrykacji elementów w konstrukcji śmieciarek i malarnię już gotowych pojazdów. Trwało to do 2014 roku – tłumaczy burmistrz.

Fot. Daniel Zaputowicz/TTM

Źródło: Facebook/Hanna Pruchniewska

Następnie miasto starało się o wykup hali przy Szystowskiego obok Urzędu Stanu Cywilnego.

Toczyły się negocjacje i Puck wykupił halę w 3 ratach. Od 5 lat jesteśmy właścicielem i cały czas poszukujemy źródło zewnętrzne dofinansowania. Chcemy stworzyć tam Puckie Centrum Kultury. Wiemy, że jest to wyczekiwane przez mieszkańców – mówi Hanna Pruchniewska.

Plany są duże. Placówka ma być wielofunkcyjnym miejscem, szczególnie wizytówką na kulturalnej mapie Pucka i nie tylko. Zachowały się elementy dekoracyjne wokół sceny i na filarach, pomimo że to hala produkcyjna.

Źródło: Facebook/Hanna Pruchniewska

Fot. Daniel Zaputowicz/TTM

Chcemy powrócić do tej formy, którą hala pełniła na początku - dobrej miejscówki kulturalnej miasta. Poza samym budynkiem, który jest do przebudowania, jeszcze jest takie zaplecze zewnętrzne. Można je wykorzystać w celach rekreacyjnych czy postawić scenę. Mamy wielu doradców, którzy znają się na kulturze. Mamy nadzieję, że wkrótce powstanie Puckie Centrum Kultury – mówi burmistrz.

Będą siedzenia ruchome, bo będzie to pełnić funkcje kina i sali koncertowej, gdzie będą mogły się odbywać bale seniora czy dyskoteki dla młodych. Z tyłu będą miejsca do prowadzenia warsztatów. Pojawi się też garderoba dla grup i siedziba orkiestry dętej. W planach jest dobudowanie jeszcze jednego piętra. Plany są niezłe, ale potrzebuje zastrzyku finansowego – dodaje Pruchniewska.

Źródło: Facebook/Hanna Pruchniewska

Fot. Daniel Zaputowicz/TTM

Miasto nie dysponuje takimi środkami, aby wybudować Puckie Centrum Kultury.

Być może zdecydujemy się na formułę PPP, czyli Partnerstwo Publiczno-Prywatne, bo już wszystkie inne elementy nam się wyczerpują. Może w nowych programach unijnych pojawią się na to fundusze. Może ktoś z czytelników nam pomoże i doceni ten potencjał oraz będzie chciał nam pomóc przywrócić blask temu miejscu, bo w dobrych ludziach siła – wyjaśnia włodarz Pucka.

Źródło: Facebook/Hanna Pruchniewska

Fot. Daniel Zaputowicz/TTM

W grudniu 2020 roku w hali nagrano świąteczną produkcję telewizyjną, gdzie zarejestrowano kaszubskie kolędy w wykonaniu Weroniki Korthals i zespołu. Oprócz tego pojawił się też aktor Mirosław Baka, który prezentował polską poezję. Więcej na ten temat można przeczytać w naszym artykule.

Fot. Daniel Zaputowicz/TTM


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24