04.02.2026 11:30 3 OR/Straż Miejska w Gdańsku
Nocny wandalizm na jednej z głównych arterii miasta zakończył się szybką interwencją policji. Wszystko zaczęło się od czujności operatorki miejskiego monitoringu, która zauważyła podejrzane zachowanie młodego mężczyzny kręcącego się przy przystanku autobusowym.
W nocy z niedzieli na poniedziałek, 26 stycznia, kilka minut po północy, uwagę strażniczki miejskiej obserwującej monitoring miejski zwrócił 19-latek, który chodził nerwowo w pobliżu wiaty przystankowej. Mężczyzna co chwilę zatrzymywał się, rozglądał dookoła i sprawiał wrażenie, jakby na coś czekał.
W pewnym momencie młody mężczyzna wyciągnął pałkę teleskopową i zaczął z impetem uderzać nią w szybę wiaty. Kilka mocnych ciosów wystarczyło, by szkło rozsypało się na drobne kawałki. Zaraz po tym sprawca rzucił się do ucieczki, licząc najwyraźniej, że zniknie, zanim ktokolwiek zdąży zareagować.
fot. Straż Miejska w Gdańsku
fot. Straż Miejska w Gdańsku
Operatorka monitoringu natychmiast powiadomiła dyżurnego Komisariat Policji III w Gdańsku, jednocześnie cały czas obserwując sytuację na kamerach. Ku zaskoczeniu, po chwili wandal wrócił na miejsce zdarzenia. Jak się okazało, chciał prawdopodobnie zrobić sobie zdjęcie lub nagranie zniszczonej wiaty.
W tym samym czasie na przystanek podjechał policyjny patrol. Na widok radiowozu 19-latek ponownie podjął próbę ucieczki, wbiegając między pobliskie bloki. Policjanci ruszyli w pościg i po krótkiej gonitwie zatrzymali go.
Młody mężczyzna został przesłuchany w charakterze sprawcy wykroczenia, a następnie zwolniony. Straty spowodowane zniszczeniem szyby oszacowano na co najmniej 450 złotych. Za swój wybryk wandal musi liczyć się z karą aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
Policja podkreśla, że dzięki miejskimu monitoringowi i szybkiej reakcji służb takie zdarzenia coraz częściej kończą się niemal natychmiastowym ujęciem sprawców.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.