"Policjanci pomagają drugiemu człowiekowi nie tylko w ramach swoich obowiązków służbowych, ale także, kierowani empatią i współczuciem, czynią to w wolnym od służby czasie" - informuje pucki rzecznik policji. Przykładem takiego działania jest postawa dzielnicowego mł. asp. Kamila Olczykowskiego, który od blisko 11 lat udziela się czynnie jako wolontariusz Oddziału Rejonowego Polskiego Czerwonego Krzyża w Gdyni. Obecnie jego działania silnie skupiają się na zbiórce najpotrzebniejszych darów dla naszych wschodnich sąsiadów, uciekających przed okrucieństwem wojny.
[galeria]
Dzielnicowy prowadzi czynną zbiórkę artykułów spożywczych, higienicznych, oraz opatrunkowych, które trafiają sukcesywnie na Ukrainę, a także do osób, które uciekły przed okrucieństwem wojny i przebywają w Trójmieście.
— Od 28 lutego 2022r. policjant, działając wspólnie z Zarządem Oddziału Rejonowego PCK w Gdyni, prowadzi protokołowanie otrzymanych darów, a także czynnie uczestniczy w ich segregacji i pakowaniu, aby trafiły one do rodzin, które pilnie potrzebują tej pomocy. Poświęcając prywatne fundusze odbiera także dary od osób, które z różnych względów nie mogą przywieźć ich osobiście do biura, a następnie dostarcza gotowe już paczki do uchodźców mieszkających na terenie Trójmiasta - mówi mł. asp. Łukasz Brzeziński z puckiej komendy. - W ramach swojej dodatkowej działalności dzielnicowy mł.asp. Kamil Olczykowski na własny koszt wynajął od osoby prywatnej garaż aby udostępnić go nieodpłatnie PCK w Gdyni. Dzięki temu szczodremu zabiegowi wolontariusze zyskali dodatkowe i odpowiednie miejsce na składowanie i segregowanie wszystkich otrzymanych darów, które w początkowej fazie zbiórki otrzymywano w ilościach dosłownie hurtowych - dodaje.
Jak sam mówi ludzi z wielkim sercem oraz firm wykazujących się niezwykłą serdecznością jest wiele, czego przykładem może być na przykład ilość podarowanych kosmetyków, pieluch i konserw. Od początku wojny na Ukrainie przez ręce mł.asp. Kamila Olczykowskiego przeszło ponad 8 ton puszek z konserwami, które trafiły do najbardziej potrzebujących osób.
Stróż prawa zachęca do aktywnego włączenia akcję pomocową przytaczając jeden dzień z wolontariatu.
— Otrzymaliśmy wiele pomocy, mnóstwo darów. Jednak obecnie sytuacja jest trudna. Coraz mniej ludzi przynosi dary, coraz więcej osób po nie przychodzi. Sam byłem świadkiem łez w oczach kobiety z Ukrainy, kiedy panie z oddziału terenowego musiały powiedzieć jej, że niestety, ale dziś paczki nie będzie, bo nie ma już z czego jej zrobić. To bardzo wstrząsające przeżycie, nawet dla mnie, mężczyzny i policjanta. Dlatego zachęcam serdecznie do dołączenia do naszej zbiórki. Dla nas to niewielki wydatek, dla innych – tych co stracili dach nad głową i poczucie bezpieczeństwa – wyżywienie często na kilka dni. - mówi mł. asp. Kamil Olczykowski.
— Wszystkie działania dzielnicowego z Kosakowa wpisują się bezapelacyjnie w policyjne motto „Pomagamy i chronimy”, ale również poza służbą - dodaje rzecznik puckiej policji.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.